Klęska mieszkańców, zwycięstwo UM? Biogazownia w Niewiadomiu wchodzi w fazę realizacji

W sprawie kontrowersyjnej inwestycji właśnie wykonano kolejny, bardzo konkretny krok. Centrum Zielonej Energii podpisało umowę z Wielobranżowym Przedsiębiorstwem Inwestycyjnym Wudimeks, które będzie pełnić funkcję inwestora zastępczego
CZE zapowiada, że na przełomie roku ogłoszony zostanie przetarg na głównego wykonawcę instalacji.
Dla przeciwników inwestycji najnowszy komunikat jest szczególnie istotny. Jeszcze niedawno Stowarzyszenie Niewiadom protestowało przeciwko lokalizacji biogazowni przy ul. Sportowej i zarzucało spółce, że mieszkańcy o kolejnych planach inwestycyjnych dowiadują się dopiero po fakcie. Teraz Centrum Zielonej Energii informuje już o uruchomieniu realnego procesu inwestycyjnego.
Wudimeks ma pilnować budowy
Podpisana umowa określa zakres odpowiedzialności inwestora zastępczego. Wudimeks ma wspierać CZE m.in. przy wyborze wykonawcy, kontrolować zgodność prowadzonych prac z dokumentacją, nadzorować harmonogram oraz koszty inwestycji.
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu większość naszej pracy była niewidoczna z zewnątrz: raporty, analizy, uzgodnienia, decyzje i finansowanie. To były fundamenty. Dziś wchodzimy w etap, w którym efekty tych starań zaczynają przybierać bardzo konkretną formę. Podpisanie umowy z inwestorem zastępczym oznacza uruchomienie realnego procesu inwestycyjnego – mówi Adam Ciekański, prezes Centrum Zielonej Energii
W podpisaniu umowy uczestniczyli m.in. prezydent Rybnika Piotr Kuczera, prezes CZE Adam Ciekański, dyrektor CZE Wojciech Krzyżek oraz przedstawiciele Wudimeksu.
Około 20 tysięcy ton bioodpadów rocznie
Według informacji przekazanych przez CZE planowana instalacja ma przetwarzać około 20 tys. ton odpadów biodegradowalnych rocznie. Chodzi przede wszystkim o bioodpady powstające w miejskim systemie gospodarowania odpadami.
W procesie fermentacji ma powstawać biogaz, który będzie wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. W dalszej części systemu przewidziano również możliwość produkcji wodoru.
Prezydent Rybnika Piotr Kuczera przekonuje, że inwestycja ma przede wszystkim uniezależnić miasto od zewnętrznych instalacji.
To inwestycja ważna dla całego miasta, bo dotyczy czegoś, z czym mierzymy się każdego dnia – zagospodarowania naszych odpadów. Każdego roku w Rybniku powstają tysiące ton bioodpadów. Dziś muszą być one wywożone poza nasz własny system, co oznacza zależność od zewnętrznych instalacji i ich kosztów. Chcemy pełnej kontroli nad tym procesem – mówi prezydent Kuczera
Mieszkańcy protestowali przeciwko lokalizacji
Jednocześnie inwestycja od początku budzi sprzeciw części mieszkańców Niewiadomia i okolic. Stowarzyszenie Niewiadom podtrzymuje stanowisko, że lokalizacja biogazowni przy ul. Sportowej jest nietrafiona. Organizacja zarzucała CZE brak właściwych konsultacji społecznych oraz informowanie mieszkańców o kolejnych przedsięwzięciach dopiero po podjęciu decyzji.
Spór zaostrzył się również po informacji o planach dotyczących farmy fotowoltaicznej oraz potencjalnej produkcji zielonego wodoru w rejonie Sportowej.
CZE odpowiadało, że przeznaczenie tego terenu pod instalacje OZE nie jest dla mieszkańców nową informacją, a możliwość produkcji zielonego wodoru jest nowym elementem projektu.
Teraz jednak sytuacja jest już inna niż kilka miesięcy temu. Podpisanie umowy z inwestorem zastępczym oznacza, że projekt przechodzi z etapu przygotowań do kolejnego etapu realizacji.
Kolejny krok – przetarg na wykonawcę
CZE zapowiada, że kolejnym ważnym wydarzeniem będzie ogłoszenie przetargu na głównego wykonawcę biogazowni. Ma do tego dojść na przełomie 2026 i 2027 roku.
Dla mnie podpis pod tą umową jest ważny właśnie dlatego, że nie jest tylko symbolem. Za nim idą bardzo konkretne zadania, odpowiedzialność i kontrola. Projekt przeszedł już wiele etapów i będzie przechodził kolejne. Naszym zadaniem pozostaje dopilnowanie, żeby każdy z nich został wykonany rzetelnie i transparentnie. Nie chcemy skrótów. Chcemy dobrej inwestycji – podsumowuje Adam Ciekański
Dla przeciwników biogazowni podpisanie umowy z inwestorem zastępczym oznacza z kolei, że walka o zmianę lokalizacji staje się jeszcze trudniejsza. Sama inwestycja nie jest jednak jeszcze gotowa – przed CZE pozostają kolejne procedury, w tym wybór głównego wykonawcy i realizacja robót.
Jedno jest już pewne: biogazownia w Niewiadomiu przestała być wyłącznie projektem na papierze.



