Video

Odkrywamy Nacynę i jej źródła. Wędrówka wzdłuż rzeki

Nacyna to jedna z tych rzek, które większość mieszkańców regionu zna z nazwy, ale niewielu potrafiłoby dokładnie wskazać jej przebieg

Tymczasem jej historia i bieg pełne są zaskakujących miejsc, ukrytych odcinków i nieoczywistych źródeł. Postanowiliśmy więc ruszyć jej śladem – od Rybnika aż po Rydułtowy – by odkryć, skąd naprawdę bierze początek.

Rzeka, która znika pod ziemią

Na odcinku od Orzepowic do Zamysłowa przebieg Nacyny jest dobrze znany. Jednak mało kto wie, że rzeka przepływa zakryta rurami pod Zalewem Rybnickim. To rozwiązanie zastosowano ze względu na zasolenie wód, które trafiają do niej m.in. z odprowadzanych wód dołowych kopalni w Rydułtowach.

Aby nie dopuścić do zasolenia Zalewu Rybnickiego oraz zabezpieczyć urządzenia Elektrowni Rybnik, nurt Nacyny poprowadzono specjalnym systemem pod dnem zbiornika. Dopiero później jej wody wpadają do Rudy.

W stronę źródeł

Ale my naszą wyprawę rozpoczęliśmy przy ulicy Reymonta w Rybniku, podążając wzdłuż rzeki aż do pięknie zagospodarowanych bulwarów. Rozciągają się one na styku dzielnic Smolna, Zamysłów i Śródmieście – w miejscu, gdzie spotykają się granice tych części miasta.

Przy tzw. Czterech Mostach ruszyliśmy dalej wzdłuż bulwarów aż do nowej drogi regionalnej Racibórz–Pszczyna. Tam rzeka znika pod trasą, by po chwili znów pojawić się po drugiej stronie.

Najtrudniejszy odcinek trasy

Po przejściu ulicą Wodzisławską, w rejonie ulic Śląskiej, Wodzisławskiej i Żwirowej, weszliśmy na tereny zielone. To bez wątpienia jeden z najbardziej wymagających fragmentów całej wyprawy.

Nacyna płynie tam przez gęsty las, w głębokim zagłębieniu terenu. Poruszanie się wzdłuż jej biegu wymaga ostrożności, szczególnie po deszczu. Osoby planujące podobną trasę powinny zadbać o odpowiednie obuwie i zachować rozwagę.

Od Niedobczyc do Rydułtów

Dalej, wzdłuż linii kolejowej, dotarliśmy do Niedobczyc – w okolice przejazdu kolejowego niedaleko kościoła. Następnie kolejnymi bulwarami, również bardzo estetycznie urządzonymi, doszliśmy do ulicy Sportowej; dalsza droga prowadzi już w stronę Rydułtów.

Gdzie naprawdę zaczyna się Nacyna?

Kulminacyjnym punktem wyprawy była okolica ulicy Obywatelskiej, w rejonie szybu Leon oraz oczyszczalni ścieków. To właśnie tam widoczny ciek wodny nagle znika.

I wtedy pojawia się najważniejsze pytanie: gdzie są źródła Nacyny?

Odpowiedź nie jest prosta. Nacyna nie wypływa z jednego, wyraźnego źródła. Jej początek tworzy cały system mniejszych cieków i strumieni pojawiających się w rejonie ulicy Obywatelskiej, w stronę Bohaterów Warszawy oraz dalej ku tzw. Starej Prochowni. To co najmniej kilkanaście mniejszych i większych strumieni, które miejscami wypływają na powierzchnię, po czym znów znikają pod ziemią. Wśród nich znajduje się m.in. potok Pludry, płynący w stronę zabytkowej kopalni Ignacy.

To właśnie te rozsiane po terenie cieki dają początek Nacynie. Można więc powiedzieć, że jest to rzeka zrodzona z wielu źródeł – ukrytych, rozproszonych i nie zawsze łatwych do odnalezienia.

Nasza wyprawa pokazała, że nawet dobrze znane miejsca potrafią skrywać tajemnice. Nacyna nie jest tylko rzeką przepływającą przez miasta regionu. To także opowieść o przemysłowej historii, ingerencji człowieka w naturę i o wodzie, która nieustannie szuka swojej drogi.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button