Wiadomości

PKP Intercity chce trzech pociągów Warszawa–Wiedeń. Rybnik i Wodzisław Śląski znów pominięte

PKP Intercity planuje uruchomienie od grudnia trzech dodatkowych, komercyjnych połączeń Warszawa–Wiedeń. Problem w tym, że zamiast przez Rybnik, Wodzisław Śląski, Racibórz i Chałupki pociągi mają pojechać przez Tychy, Pszczynę i Zebrzydowice…

Dla mieszkańców Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego oznacza to kolejne ograniczenie bezpośrednich połączeń kolejowych z Warszawą i Austrią.

Jak informują nas miłośnicy kolei z Wodzisławia, PKP Intercity złożyło do Urzędu Transportu Kolejowego wniosek o przyznanie otwartego dostępu dla trzech komercyjnych pociągów na trasie Warszawa–Wiedeń. Przewoźnik planuje uruchamiać je codziennie, przez pięć lat.

Planowane odjazdy z Warszawy Wschodniej to 7:05, 11:05 i 15:05. Pociągi mają następnie przejeżdżać przez Warszawę Centralną i Zachodnią, a dalej kierować się na południe.

I właśnie tutaj pojawia się problem dla Rybnika i Wodzisławia Śląskiego.

Zamiast Rybnika i Wodzisławia – Zebrzydowice

Obecnie część połączeń Warszawa–Wiedeń przejeżdża przez Rybnik, Wodzisław Śląski, Racibórz i Chałupki. Według przedstawionych planów trzy nowe pociągi komercyjne mają jednak zostać skierowane inną trasą – przez Tychy, Pszczynę i Zebrzydowice.

Do Zebrzydowic mają docierać w około 3 godziny i 46 minut. Wybór tej trasy ma być związany przede wszystkim z jej parametrami i prowadzonymi inwestycjami kolejowymi, które w przyszłości mają umożliwić szybszy przejazd w kierunku Czech i Austrii.

Z punktu widzenia pasażera z Rybnika czy Wodzisławia Śląskiego oznacza to jednak coś bardzo konkretnego: kolejne bezpośrednie pociągi międzynarodowe będą przejeżdżały obok regionu.

Rybnik i Wodzisław tracą połączenie z Warszawą?

To szczególnie istotne w kontekście trwającej od lat dyskusji o pozycji linii kolejowej przez Rybnik i Wodzisław Śląski.

Linia przez Rybnik, Wodzisław Śląski i Chałupki ma ogromne znaczenie dla całego Subregionu Zachodniego. Korzystają z niej mieszkańcy Rybnika, Wodzisławia Śląskiego, Radlina, Rydułtów, Raciborza i wielu okolicznych miejscowości.

Problem w tym, że przy obecnym stanie infrastruktury trasa przez Rybnik jest mniej konkurencyjna czasowo od wariantu prowadzącego przez Zebrzydowice. To sprawia, że przewoźnik, planując szybkie połączenia międzynarodowe, wybiera trasę pozwalającą skrócić czas przejazdu.

Tyle że krótszy czas przejazdu nie powinien oznaczać całkowitego pomijania dużego subregionu.

Rybnik i Wodzisław Śląski to nie małe miejscowości pozbawione pasażerów. To jeden z największych obszarów miejskich województwa śląskiego poza konurbacją katowicką. Problemem pozostaje jednak infrastruktura kolejowa, która nie pozwala dziś wykorzystać w pełni potencjału tego obszaru.

Potrzebna jest modernizacja, ale również myślenie o całym regionie

W przypadku połączeń międzynarodowych argument o czasie przejazdu jest oczywiście istotny. Pociąg Warszawa–Wiedeń musi być konkurencyjny wobec samochodu czy samolotu.

Nie można jednak pomijać faktu, że wybór trasy przez Zebrzydowice jeszcze bardziej wzmacnia kolejowy podział regionu.

Z jednej strony rozwijana jest trasa przez Pszczynę i Zebrzydowice, która ma stać się szybszym korytarzem w kierunku Czech i Austrii. Z drugiej strony Rybnik i Wodzisław Śląski pozostają na trasie, która nadal boryka się z ograniczeniami infrastrukturalnymi.

To pokazuje, że modernizacja linii kolejowych przez Rybnik i Wodzisław Śląski nie może być traktowana wyłącznie jako lokalny problem komunikacyjny.

To także kwestia dostępu regionu do połączeń dalekobieżnych i międzynarodowych.

Czy rozwiązaniem byłaby odbudowa linii Wodzisław–Jastrzębie–Zebrzydowice?

W dyskusji pojawia się również jeszcze bardziej ambitny pomysł – odbudowy połączenia kolejowego Wodzisław Śląski–Jastrzębie-Zdrój–Zebrzydowice.

Taka trasa mogłaby w przyszłości stworzyć dodatkową możliwość skomunikowania Wodzisławia i części regionu z głównym korytarzem prowadzącym w kierunku Czech i Austrii.

Co ważne, nie musiałoby to oznaczać, że każdy pociąg jadący z Warszawy do Wiednia musiałby zatrzymywać się w Rybniku czy Wodzisławiu. Możliwe byłoby przecież stworzenie dogodnych przesiadek – choćby w Zebrzydowicach.

Kluczowe jest jednak to, aby mieszkańcy regionu mieli realny wybór i możliwość szybkiego dotarcia do pociągów jadących dalej na południe.

Dziś takiej strategii wyraźnie brakuje.

Cztery pociągi Warszawa–Wiedeń, ale ani jednego dla Rybnika?

Jeżeli UTK zaakceptuje wniosek PKP Intercity, od grudnia między Warszawą a Wiedniem mogłyby kursować cztery bezpośrednie pociągi dziennie – trzy nowe komercyjne oraz pozostający w rozkładzie IC Chopin.

Co znamienne, wszystkie nowe połączenia mają omijać Rybnik i Wodzisław Śląski.

Jednocześnie Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało wcześniej, że w przyszłości nocny IC Chopin Warszawa–Wiedeń–Monachium ma ponownie zatrzymywać się w Wodzisławiu Śląskim.

To oznacza, że sytuacja może być paradoksalna: region będzie miał połączenie międzynarodowe, ale przede wszystkim w ramach jednego nocnego kursu, podczas gdy nowe szybkie pociągi dzienne pojadą inną trasą.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button