Poseł Roman Fritz chce zerwania partnerstwa z Iwano-Frankiwskiem. „Miasto nie powinno firmować kultu Bandery i Szuchewycza”

Partnerstwo Rybnika z ukraińskim miastem Iwano-Frankiwsk znalazło się pod ostrzałem rybnickiego posła, który skierował do Przewodniczącego Rady Miasta Rybnika wniosek, domagając się rozpoczęcia procedury zakończenia współpracy partnerskiej pomiędzy oboma samorządami
W obszernym piśmie poseł nie pozostawia wątpliwości co do swoich oczekiwań. Chce, aby sprawa została wprowadzona pod obrady najbliższej sesji Rady Miasta, a następnie zakończyła się podjęciem uchwały o zerwaniu partnerstwa z ukraińskim miastem.
Zdaniem Romana Fritza utrzymywanie oficjalnych relacji z Iwano-Frankiwskiem (pol. Stanisławów) nie jest już wyłącznie kwestią współpracy samorządowej czy kontaktów międzynarodowych. Poseł argumentuje, że chodzi również o sprawy historyczne, moralne i związane z pamięcią narodową.
W uzasadnieniu swojego wystąpienia podkreśla, że partnerstwo między miastami jest publiczną deklaracją wzajemnego zaufania i wspólnoty wartości. Problem polega na tym, że Iwano-Frankiwsk honoruje postacie Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, które w polskiej pamięci historycznej są jednoznacznie kojarzone z działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Poseł wskazuje, że dla wielu Polaków osoby te pozostają symbolami zbrodni dokonanych na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej podczas II wojny światowej i w pierwszych latach powojennych.
Polskie miasto utrzymuje oficjalne partnerstwo z miastem, które honoruje osoby jednoznacznie obciążone w polskiej pamięci historycznej. To jest stan nie do pogodzenia z elementarną lojalnością wobec ofiar ludobójstwa oraz ich potomków – argumentuje parlamentarzysta
Nie przeciw Ukrainie, lecz przeciw polityce pamięci
Roman Fritz zaznacza jednocześnie, że jego inicjatywa nie jest wymierzona w naród ukraiński ani w mieszkańców Ukrainy cierpiących wskutek wojny.
Jak podkreśla, czym innym jest pomoc humanitarna i wsparcie dla ofiar konfliktu zbrojnego, a czym innym utrzymywanie oficjalnego partnerstwa z samorządem, który prowadzi – jego zdaniem – politykę historyczną sprzeczną z polską racją stanu. Według posła nie można utożsamiać pomocy dla obywateli Ukrainy z akceptacją dla upamiętniania postaci odpowiedzialnych za antypolską działalność.
Powrót do wcześniejszego sporu
W swoim wystąpieniu poseł przypomina również interwencję sprzed niemal dwóch lat dotyczącą przekazania przez Rybnik samochodu pożarniczego dla Iwano-Frankiwska.
Już wtedy zwracał uwagę nie tylko na kwestie związane z gospodarowaniem majątkiem komunalnym, ale także na sam fakt realizowania takiej pomocy w ramach partnerstwa z miastem, którego polityka historyczna budzi kontrowersje. Przypomnijmy, że o sprawie pisaliśmy jako pierwsi w materiale Władze Rybnika odbierają wóz strażakom i oddają na Ukrainę.
Teraz parlamentarzysta twierdzi, że w ostatnim czasie także część mieszkańców Rybnika oraz niektóre środowiska polityczne zaczęły domagać się zakończenia współpracy partnerskiej.
Lepiej późno niż wcale. Lepiej podjąć skuteczne, racjonalne działanie po latach niż dalej konserwować stan, którego nie da się obronić ani politycznie, ani moralnie, ani wizerunkowo – pisze R. Fritz
Wniosek skierowany do władz Rybnika zawiera kilka konkretnych postulatów. Poseł chce m.in.:
- wprowadzenia do porządku obrad sesji punktu dotyczącego przyszłości partnerstwa z Iwano-Frankiwskiem;
- przygotowania projektu uchwały o zakończeniu współpracy;
- formalnego poinformowania władz ukraińskiego miasta o ewentualnym zerwaniu partnerstwa;
- usunięcia Iwano-Frankiwska z oficjalnych wykazów miast partnerskich Rybnika;
- przedstawienia radnym pełnej dokumentacji dotyczącej dotychczasowej współpracy;
- informacji, czy władze Rybnika kiedykolwiek oficjalnie reagowały na honorowanie przez Iwano-Frankiwsk Stepana Bandery, Romana Szuchewycza lub innych postaci związanych z OUN-UPA.
Decyzja należy do radnych
Poseł podkreśla, że zgodnie z przepisami to Rada Miasta posiada kompetencje do podejmowania decyzji dotyczących współpracy z zagranicznymi samorządami. I w jego ocenie partnerstwo nie jest relacją, która musi trwać bez względu na okoliczności.
Współpraca międzynarodowa jednostki samorządu terytorialnego nie jest prawem nabytym miasta zagranicznego. Jest instrumentem realizacji interesu wspólnoty lokalnej – argumentuje
Parlamentarzysta przekonuje również, że potrzebna jest jednoznaczna decyzja polityczna.
Czy Rybnik zdecyduje się na historyczny krok?
Wniosek Romana Fritza może wywołać jedną z najgorętszych debat w rybnickim samorządzie w ostatnich miesiącach. Zwolennicy zerwania partnerstwa wskazują na kwestie pamięci historycznej i szacunek dla ofiar rzezi wołyńskiej. Przeciwnicy takiego rozwiązania mogą argumentować, że współpraca między samorządami powinna służyć budowaniu dialogu ponad sporami historycznymi, zwłaszcza w czasie trwającej wojny na Ukrainie.
Teraz piłka jest po stronie rybnickich radnych. To oni będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy wieloletnie partnerstwo z Iwano-Frankiwskiem powinno zostać utrzymane, czy też zakończone w imię wartości, o których mówi poseł Roman Fritz.



