Rybnicki poseł reaguje na wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym: czas na prawdziwe zmiany!

Wczorajsze wydarzenia w Sejmie i przed Trybunałem Konstytucyjnym wywołały ostrą reakcję Konfederacji Korony Polskiej. Roman Fritz, wiceprezes ugrupowania, skomentował zarówno ślubowanie Macieja Berka na sędziego TK, jak i późniejsze starcia policji z protestującymi przed siedzibą Trybunału
Fritz w swoim wpisie zdecydowanie skrytykował działania obecnego rządu. Wiceprezes KKP określił działania policji przed Trybunałem jako element szerszej polityki obecnej władzy.
Akcja policji przed Trybunałem Konstytucyjnym dokonana na zlecenie najwyższych czynników rządowych to zwykła hańba i kwintesencja 3-letniego zarządzania naszym krajem przez radykalną antypolską lewicę – napisał
Polityk odniósł się również do okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości, zestawiając go z obecną kadencją Koalicji Obywatelskiej.
Tak jak rządy PiS-u będą się na zawsze kojarzyć z łamaniem konstytucji i policjantami uganiającymi się za normalnymi ludźmi w latach 2020-22, tak rządy Koalicji Obywatelskiej to nieustanny festiwal prześladowań i łamania konstytucji w latach 2023-26 – stwierdził Fritz
Na koniec wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej zaatakował premiera Donalda Tuska, przedstawiając obecną władzę jako część szerszego projektu politycznego.
Rząd Światowej Rewolucji z jej delegatem na Polskę w postaci Donalda Tuska odchodzi właśnie na naszych oczach na śmietnik historii. Czas na prawdziwe zmiany! – podsumował
Spór o Macieja Berka i wydarzenia przed TK
W środę Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W uroczystości uczestniczył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Berek użył formuły wobec Prezydenta, mimo że Karola Nawrockiego nie było wówczas na miejscu.
Ceremonia odbyła się bez udziału mediów, poza TVP, a na uroczystość nie wpuszczono posłów.
Później przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego pojawili się protestujący oraz policjanci. Doszło do przepychanek i starć. Według relacji medialnych część manifestantów ucierpiała.
Ostatecznie funkcjonariusze odblokowali wjazd na teren TK. Następnie na teren instytucji wjechali Berek oraz pozostali sędziowie, którzy wcześniej złożyli ślubowanie.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował jednak, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego, a w konsekwencji nie został dopuszczony do orzekania. Do sprawy odniósł się również prezydent Karol Nawrocki. Zapytany przez dziennikarzy o status Berka stwierdził:
Maciej Berek nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. TK będzie działał nadal w takim składzie, w jakim konstytucyjnie funkcjonuje – oświadczył Prezydent
Spór o status Macieja Berka oraz skład Trybunału Konstytucyjnego pozostaje więc kolejnym punktem ostrego konfliktu politycznego pomiędzy obozem rządzącym a częścią opozycji, a wydarzenia przed siedzibą TK dodatkowo podgrzały emocje wokół całej sprawy.



