Wiadomości

„Strasznie to wygląda”. Byliśmy na miejscu czwartkowego pożaru

To, co jeszcze niedawno było rodzinnym domem, dziś jest przede wszystkim pogorzeliskiem. Dziś po czwartkowym pożarze trwało wielkie sprzątanie. Zniszczenia są ogromne. Właściciele z trudem patrzą na miejsce, które jeszcze kilka dni temu było ich domem. Nie zostali jednak sami – z pomocą ruszyli mieszkańcy

Pożar wybuchł w czwartek 5 listopada. Ogień pojawił się w drewnianej altanie, a następnie przeniósł się na budynek mieszkalny. Żywioł bardzo szybko objął kolejne części domu. Spłonęło poddasze, dach, pomieszczenia mieszkalne oraz część konstrukcji budynku.

Na szczęście w pożarze nikt nie odniósł obrażeń. To jednak właściwie jedyna dobra wiadomość, jaka pozostała po tej tragedii.

Dziś trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno w tym miejscu toczyło się normalne rodzinne życie. Widać zwęglone elementy konstrukcji, zniszczone pomieszczenia, wyposażenie i ślady po walce strażaków z ogniem. Skala zniszczeń jest naprawdę duża.

Właściciele domu nie kryją smutku. Trudno się dziwić – w jednej chwili stracili miejsce, które przez lata było ich bezpieczną przystanią. Teraz przed rodziną długi i kosztowny proces porządkowania, zabezpieczenia, a w dalszej perspektywie odbudowy domu.

Ale w sobotę przy Połomskiej nie byli sami.

Od rana mieszkańcy pomagali w uprzątaniu pogorzeliska. Łopaty, miotły, worki, wiadra i przede wszystkim własne ręce – właśnie tego dziś potrzeba najbardziej. Kolejne osoby przychodziły, żeby choć w niewielkim stopniu odciążyć rodzinę w tej niezwykle trudnej sytuacji.

Strasznie to wygląda – powiedział nam jeden z Wodzisławian

To jeden z tych momentów, kiedy sąsiedzka solidarność ma szczególne znaczenie. Nie cofnie pożaru i nie przywróci od razu tego, co zostało zniszczone. Może jednak pokazać rodzinie, że w najtrudniejszym momencie nie została sama.

Równolegle prowadzona jest zbiórka pieniędzy na pomoc pogorzelcom. Środki mają pomóc w uporządkowaniu i zabezpieczeniu miejsca, a później w odbudowie domu. Bezpośredni link do zbiórki jest tu.

W czwartek z ogniem walczyli strażacy z JRG Wodzisław Śląski, JRG Rydułtowy i JRG Jastrzębie-Zdrój oraz druhowie OSP Mszana, OSP Połomia, OSP Marklowice, OSP Pszów, OSP Radlin II i OSP Turzyczka. Dziś swoją walkę z konsekwencjami pożaru toczy rodzina, a pomagają jej mieszkańcy.

Pożar zabrał im dom. Mieszkańcy próbują pomóc im odzyskać choć część poczucia bezpieczeństwa.

Każda pomoc ma teraz znaczenie.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button