„To horror mieszkańców dzielnicy”. Mieszkańcy Smolnej skarżą się na zachowanie sąsiada

Do naszej redakcji ponownie zgłosili się mieszkańcy rybnickiej dzielnicy Smolna, którzy twierdzą, że od dłuższego czasu zmagają się z – delikatnie mówiąc – uciążliwym i niepokojącym zachowaniem jednego z mieszkańców
Pan Janek (imię zmienione) napisał do nas wprost:
To horror mieszkańców dzielnicy.
Jak wynika z jego relacji, problem ma dotyczyć m.in. zaczepiania przypadkowych osób, nagrywania mieszkańców, publikowania ich wizerunku w internecie, wyzwisk oraz agresywnego zachowania.
Ludzie boją się cokolwiek powiedzieć, bo nie wiedzą, jak zareaguje. To jest naprawdę poważny problem w rejonie ul. Kilińskiego – przekazuje nam pan Janek
Według jego relacji nie są to pojedyncze sytuacje. Mieszkańcy mają od dłuższego czasu wymieniać się informacjami dotyczącymi kolejnych incydentów.
Mieszkańcy czują się bezradni
Jak twierdzi nasz rozmówca, szczególnie niepokojące są sytuacje, w których przypadkowe osoby mają być fotografowane lub nagrywane, a następnie materiały z ich udziałem mają trafiać do mediów społecznościowych. Mieszkańcy obawiają się również publicznych wyzwisk i konfrontacji.
Człowiek idzie ulicą i nie wie, czy za chwilę nie zostanie zaczepiony albo nagrany. Ludzie mają już tego dość.
Podkreśla, że mieszkańcy chcieliby przede wszystkim normalnie funkcjonować w swojej dzielnicy i nie być narażeni na konflikty.
Wcześniej pojawiały się już poważne zarzuty
Sprawa nie jest jednak wyłącznie przedmiotem relacji mieszkańców. Wobec mężczyzny prowadzonych było wcześniej kilka postępowań przygotowawczych.
Z informacji przekazanych przez organy ścigania wynika, że sprawy dotyczyły m.in. znieważenia funkcjonariuszy, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, naruszenia nietykalności cielesnej pracowników szpitala oraz znęcania się nad osobą najbliższą.
Postępowania te miały zakończyć się skierowaniem aktów oskarżenia do sądu. Na razie oczywiście nie wiadomo, jakie wyroki zapadną. W toku postępowań oceniano również jego poczytalność. Jak wynika z informacji przez nas uzyskanych, biegli uznali go za poczytalnego, a więc mogącego odpowiadać za swoje czyny przed sądem.
Mieszkaniec wskazuje na chorobę
Sam mężczyzna tłumaczył jednak mieszkańcom swoje zachowanie m.in. chorobą genetyczną. Twierdzi, że cierpi na adrenoleukodystrofię i że schorzenie mogło mieć wpływ na występujące wcześniej epizody agresji.
Powiedział mi, że obecnie jego stan jest lepszy. Jakoś tego nie widać – mówi jeden z sąsiadów
„Chcemy tylko spokoju”
Mieszkańcy, którzy kontaktują się z naszą redakcją, podkreślają, że nie chodzi im o publiczne piętnowanie kogokolwiek.
Chcą przede wszystkim, aby problem został zauważony i rozwiązany przez odpowiednie służby.
My chcemy tylko spokoju. To jest nasza dzielnica, tutaj mieszkamy, wychodzimy z dziećmi, chodzimy do sklepów. Nikt nie powinien bać się, że zostanie zaczepiony czy nagrany – usłyszeliśmy
Jeżeli potwierdzą się informacje o kolejnych przypadkach gróźb, nękania czy naruszania prawa, każda taka sytuacja powinna być zgłaszana odpowiednim służbom.
Policjanci znają sytuację – mówi w rozmowie z nami podkom. Bogusława Kobeszko, Oficer Prasowa rybnickiej Komendy Miejskiej Policji -Ostatnio mężczyzna ten był zatrzymany do wytrzeźwienia. Na każde zgłoszenie reagujemy – deklarują policjanci
Jak zatem widać, problemem jest nie tylko wspomniana przez mężczyznę choroba, ale też alkohol – komentują mieszkańcy
Jeżeli również spotkaliście się z podobnymi sytuacjami i chcecie opowiedzieć o nich dziennikarzowi, możecie skontaktować się z naszą redakcją.




Jeżeli ten człowiek jest chory, to o co chodzi? …
Prawdziwych blokersów już nie ma… Oni by zrobili z gościem porządek.
Ps. Smolna zawsze słynęła że mieszka tam dużo „psów” pytom się kaj zeście som tera?