Tragedia w Jastrzębiu. Mężczyzna wyskoczył z okna, by ratować życie. Zmarł w szpitalu

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z piątku na sobotę w Jastrzębiu-Zdroju
W jednym z mieszkań przy ulicy Śląskiej wybuchł pożar, który szybko odciął drogę ucieczki lokatorowi. 62-letni mężczyzna, próbując ratować się przed ogniem i gęstym dymem, wyskoczył z okna mieszkania na pierwszym piętrze. Niestety jego życia nie udało się uratować.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb tuż przed północą, o godzinie 23:57. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Już po przybyciu służb było wiadomo, że ogień rozwija się wewnątrz mieszkania, a zadymienie obejmuje klatkę schodową.
Jak wynika z ustaleń służb, w pewnym momencie 62-latek, znajdujący się w płonącym lokalu, zdecydował się na desperacki skok z okna. Mężczyzna doznał urazów kończyn oraz oparzeń. Został przetransportowany do szpitala, gdzie kilka godzin później zmarł.
Pożar nie ograniczył się wyłącznie do jednego mieszkania. Gęsty dym i ogień przedostały się na klatkę schodową, odcinając drogę ucieczki mieszkańcom wyższych kondygnacji. Strażacy ewakuowali cztery osoby z drugiego piętra. Pomocy medycznej wymagała również 52-letnia kobieta z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla.
Ogień całkowicie zniszczył mieszkanie, w którym doszło do pożaru. Uszkodzeniu uległy także sąsiednie lokale oraz klatka schodowa. Wstępne straty oszacowano na około 200 tysięcy złotych.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci i strażacy. Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane. Śledczy prowadzą postępowanie mające wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii.



