Tylko jeden krzaczek. Senator Masłowki postuluje legalizację gandzi

W Sejmie pojawił się projekt ustawy, który może znacząco zmienić podejście państwa do użytkowników marihuany
Klub Centrum złożył propozycję przepisów zakładających depenalizację posiadania niewielkich ilości tej substancji oraz uprawy jednej rośliny na własny użytek. Wśród zaangażowanych w inicjatywę jest m.in. senator z naszego regionu, Piotr Masłowski.
Twarzą projektu został Ryszard Petru, współprzewodniczący parlamentarnego zespołu ds. depenalizacji marihuany. Jak podkreślał podczas konferencji prasowej, celem nie jest legalizacja, lecz zmiana podejścia do osób posiadających niewielkie ilości narkotyku.
Mówimy jasno: do 15 gramów i mały krzaczek – zaznaczył, wskazując na potrzebę bardziej racjonalnej polityki państwa.
Projekt powstał w ramach prac zespołu parlamentarnego, w którym znaleźli się przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych. Autorzy podkreślają, że chodzi przede wszystkim o odejście od karania użytkowników, a nie o promowanie używania marihuany.
Zwolennicy zmian wskazują, że obecne prawo jest zbyt surowe. Jak mówiła posłanka Ewa Szymanowska, za posiadanie niewielkiej ilości marihuany grozi nawet do trzech lat więzienia.
W praktyce wiele takich spraw kończy się umorzeniem, co – zdaniem autorów projektu – generuje niepotrzebne koszty dla państwa. Według nich środki te można byłoby lepiej wykorzystać, np. na profilaktykę i leczenie uzależnień. Podnoszony jest również argument bezpieczeństwa. Osoby kupujące marihuanę na czarnym rynku nie mają pewności co do jej składu, co może stanowić dodatkowe zagrożenie dla zdrowia.
Autorzy projektu zwracają uwagę, że podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu krajach europejskich, m.in. w Portugalii, RFN, Czechach czy na Malcie. Projekt ustawy został już złożony w Sejmie i czeka na dalsze prace legislacyjne. Na tym etapie trudno przesądzać o jego przyszłości – temat depenalizacji marihuany od lat budzi w Polsce duże emocje i polityczne podziały.



