Uniewinnienie po 6 latach procesu. Rybniczanka tryumfuje w rybnickim Sądzie Okręgowym

Ponad dwustu świadków, całe tomy akt i postępowanie od 2020 roku. Po sześciu latach emerytowana właścicielka jednego z najstarszych rybnickich zakładów pogrzebowych została wreszcie prawomocnie uniewinniona
Zarzucano jej poświadczenie nieprawdy, w toku procesu imputowano przewlekanie sądowej batalii, ale dokumenty podatkowe przesądziły o wygranym sporze z prokuraturąy. Sąd uznał, że choć w dokumentacji można było znaleźć uchybienia i błędy, nie oznaczały one popełnienia przestępstwa.
Sprawa Zofii Zając ciągnęła się przez wiele lat. Emerytowana właścicielka zakładu pogrzebowego Orcus została oskarżona o poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Prokuratura kwestionowała sposób dokumentowania i rozliczania części działalności gospodarczej.
Proces trwał około sześciu lat. Ostatecznie jednak zarzut, który był podstawą postępowania karnego, nie utrzymał się.
Błędy w dokumentacji to nie przestępstwo
Z uzasadnienia prawomocnego wyroku wynika, że sąd dostrzegł problemy związane ze sposobem prowadzenia dokumentacji. Wskazywano m.in. na jej chaotyczność, niedbałość czy dokonywanie korekt w sposób, który nie powinien mieć miejsca w prawidłowo prowadzonej działalności gospodarczej.
To jednak – jak wynika z argumentacji przedstawionej przed sądem – nie wystarczyło, aby przypisać Zofii Zając odpowiedzialność karną.
Obrona podkreślała, że nieprawidłowość dokumentacji podatkowej czy rachunkowej nie jest automatycznie równoznaczna z popełnieniem przestępstwa. Aby doszło do skazania, konieczne jest wykazanie wszystkich ustawowych znamion konkretnego czynu zabronionego.
I właśnie tego – w ocenie sądu – nie udało się wykazać.
Spór o faktury i rozliczenie zasiłku
Jednym z istotnych elementów sprawy były faktury oraz dokumentacja związana z rozliczeniem świadczenia w wysokości 4 tys. zł.
Jak wskazywała obrona, Zofia Zając wystawiała faktury za usługi świadczone przez jej zakład, natomiast w dokumentacji dotyczącej rozliczenia zasiłku znajdowały się również inne usługi, które mieściły się w zakresie tego świadczenia.
Zdaniem obrony tego elementu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie wyjaśniono w sposób pozwalający na przypisanie oskarżonej odpowiedzialności karnej.
Izby skarbowe wydawały różne interpretacje
W procesie pojawił się również wątek interpretacji podatkowych. Obrona wskazywała na wcześniejsze interpretacje wydawane przez organy skarbowe, które – w podobnych stanach faktycznych – miały przedstawiać odmienne podejście do kwestii będących przedmiotem sporu.
Wskazywano m.in. na interpretacje Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej oraz organów skarbowych w Poznaniu i Bydgoszczy.
Sąd zauważa, że co izba, to inna interpretacja – powiedziała wprost sędzia sprawozdawca Karolina Sienica
Nie oznaczało to oczywiście, że interpretacje podatkowe same w sobie przesądzały o niewinności. Miały jednak pokazywać, że przepisy podatkowe i sposób ich interpretowania nie zawsze były jednoznaczne.
I to właśnie jest jeden z ważniejszych elementów tej sprawy: można mieć zastrzeżenia do sposobu prowadzenia dokumentacji, można wskazywać błędy i nieprawidłowości, ale żeby skazać człowieka, trzeba udowodnić popełnienie konkretnego przestępstwa.
Sześć lat i koniec sprawy
Po sześciu latach postępowania sądowego Zofia Zając została prawomocnie uniewinniona. Tym samym żaden z zarzutów, które były podstawą odpowiedzialności karnej, nie doprowadził do jej skazania.
To ważne również dlatego, że mówimy o osobie, która przez lata była związana z jednym z najbardziej rozpoznawalnych zakładów pogrzebowych w Rybniku. Dziś, po prawomocnym wyroku, z punktu widzenia prawa Zofia Zając jest osobą uniewinnioną. Nie można więc przedstawiać jej jako osoby, która dopuściła się zarzucanego jej przestępstwa.
Można krytykować dokumentację. Nie można dopisywać do niej przestępstwa
Ta sprawa pokazuje też coś znacznie szerszego.Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z obowiązkami podatkowymi i rachunkowymi. Dokumenty muszą być wystawiane prawidłowo, a rozliczenia prowadzone w sposób przejrzysty. Jeżeli przedsiębiorca robi to źle, może ponosić określone konsekwencje.
Ale prawo karne wymaga czegoś więcej. Nie można z samego faktu chaotycznego czy niechlujnego prowadzenia dokumentacji wyprowadzać wniosku, że przedsiębiorca popełnił przestępstwo – mówiła Sędzia Sienica w ustnym uzasadnieniu
W przypadku Zofii Zając sąd ostatecznie nie znalazł podstaw, aby przypisać jej zarzucany czyn. Po sześciu latach procesowej batalii sprawa zakończyła się więc prawomocnym uniewinnieniem.
Zofia Zając zapowiedziała szersze oświadczenie w tej sprawie. Do tematu będziemy jeszcze wracać.




Przy pomocy zakładu pogrzebowego, którego jest właścicielem Pani Zająć mogłem godnie pochować kilka lat temu mojego sp Szwagra. Z całą stanowczością mogę stwierdzić, i właśnie to czynię, że Pani Zająć to wspaniała Kobieta, pełna empatii, wspaniały rybnicki przedsiębiorca z ustaloną renomą (stara szkoła) oraz po prostu Dobry Człowiek.