„Zaprasza się – za przeproszeniem – krzykaczki”. Ostre słowa podczas protestu pod biblioteką w Rybniku

Głośne hasła, ostre oskarżenia i modlitwa odmawiana przez megafon – tak wyglądał sobotni poranek przed Miejską i Powiatową Biblioteką Publiczną w Rybniku
Pod budynkiem zgromadzili się działacze i sympatycy środowisk pro-life, którzy protestowali przeciw wydarzeniu z udziałem Gizeli Jagielskiej i Marty Lempart. Demonstranci nie ukrywali oburzenia, zarzucając organizatorom promowanie aborcji oraz wykorzystywanie miejskiej instytucji kultury do ideologicznej agitacji.
Zdaniem protestujących zaproszone prelegentki reprezentują środowiska proaborcyjne, a fakt, że takie spotkanie odbywa się w publicznej instytucji utrzymywanej z pieniędzy podatników, wywołał wśród części mieszkańców sprzeciw i poczucie przekroczenia granic debaty publicznej.
W sprawie wydarzenia głos zabrał Łukasz Kolada, działacz Ruchu Narodowego i Konfederacji.
Spotykamy się tutaj, żeby zaprotestować przeciwko wydarzeniu z udziałem Gizeli Jagielskiej i Marty Lempart. Zostały zaproszone osoby typowo związane z działalnością polityczną po lewej stronie. Zapytałem wprost panią naczelnik kultury w Rybniku czy środowiska narodowe i pro-life również mogłyby w przyszłości zorganizować podobne wydarzenie. W odpowiedzi otrzymałem zapis regulaminu mówiący, że dyrektor biblioteki zastrzega sobie prawo do odmowy organizacji wydarzenia – powiedział
Kolada zwrócił również uwagę na kwestię kosztów wynajmu przestrzeni w bibliotece.
Zapytałem, ile kosztuje wynajęcie sali w bibliotece. To około 650 zł za trzy godziny. Wydarzenie trwa dwa dni, więc można sobie łatwo policzyć koszty – dodał
Do sprawy odniósł się również Andrzej Sączek, radny miasta Rybnika. W swojej wypowiedzi wskazywał, że wydarzenie organizowane w miejskiej bibliotece budzi sprzeciw części mieszkańców ze względu na zaproszone prelegentki.
Stoimy przed biblioteką, gdzie odbywa się konferencja dla kobiet z udziałem osób o skrajnie liberalnych poglądach w kontekście ochrony życia dzieci poczętych. Być może będą tam poruszane różne tematy zdrowotne czy społeczne, ale pytanie pozostaje jedno: dlaczego zaprasza się właśnie takie autorytety jak Gizela Jagielska czy Marta Lempart – mówił radny
Mieszkanka Świerklan i działaczka Konfederacji Hanna Boczek wyraziła sprzeciw wobec zaproszenia – jej zdaniem – kontrowersyjnych postaci na wydarzenie organizowane w miejskiej instytucji:
Sama jestem zainteresowana tematami takimi jak endometrioza czy menopauza, dlatego tym bardziej dziwi mnie, że do ich omawiania zaproszono tak kontrowersyjne postacie. W Polsce mamy przecież wielu naprawdę dobrych specjalistów, którzy mogliby rzetelnie mówić o tych problemach. Tymczasem zaprasza się – za przeproszeniem – krzykaczki, które swoim wulgarnym zachowaniem wychodzą na ulice i domagają się prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. Ja zdecydowanie sprzeciwiam się zarówno takim wydarzeniom, jak i zapraszaniu na nie tego typu gości. W Polsce nie brakuje prawdziwych specjalistów, którzy nie mają krwi na rękach i to oni – w mojej opinii – powinni być zapraszani na podobne spotkania. Fakt, że zaproszono choćby Gizelę Jagielską czy Martę Lempart, świadczy moim zdaniem o tym, że organizatorki szukają przede wszystkim kontrowersji i rozgłosu, a przy okazji po raz kolejny próbują spolaryzować kobiety i wykorzystać je do walki politycznej oraz promowania lewicowych ideologii.
Uczestnicy pikiety podkreślali, że ich protest jest wyrazem sprzeciwu wobec – jak mówią – promowania aborcji oraz upolityczniania instytucji publicznych.
Jak zaznaczali protestujący, sprawa nie dotyczy wyłącznie jednego wydarzenia, ale szerszego sporu o to, czy miejskie instytucje powinny udostępniać przestrzeń dla inicjatyw budzących tak duże kontrowersje światopoglądowe. Emocji jak widać nie brakowało.




Dzięki za darcie ryja od samego rana, piękna sobota dla zapracowanej osoby.