Jastrzębie: w JSW będzie komitet protestacyjno-strajkowy

Reprezentatywne organizacje związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej powołały Wspólny Komitet Protestacyjno-Strajkowy JSW
Decyzja ma związek z brakiem realizacji porozumienia wykonawczego z 13 lutego podpisanego przez stronę społeczną, zarząd spółki oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych. Zdaniem związkowców odpowiedzialność za obecny impas ponoszą zarówno władze spółki, jak i jej właściciel.
Jak podkreślają przedstawiciele związków zawodowych, lutowe porozumienie przewidywało konkretne wyrzeczenia po stronie pracowników. Załoga zgodziła się na czasowe obniżenie wynagrodzeń oraz ograniczenie części świadczeń na okres dwóch lat. W zamian JSW miała otrzymać finansowanie w wysokości około 3 mld zł, które miało zostać zorganizowane przez zarząd przy udziale Ministerstwa Aktywów Państwowych.
Według związkowców ich część zobowiązań została wdrożona natychmiast, natomiast obiecane wsparcie finansowe nie zostało uruchomione w wyznaczonym terminie do 31 marca. W skierowanym do najwyższych władz państwowych piśmie wskazali, że termin ten został ustalony przez stronę rządową i nadzorującą proces, jednak nie został dotrzymany.
Organizacje związkowe oceniają, że jedynymi działaniami podejmowanymi obecnie wobec spółki są sprzedaże aktywów oraz spółek zależnych. Ich zdaniem nie stanowi to realnego programu naprawczego, a jedynie doraźne działania poprawiające płynność finansową kosztem przyszłości przedsiębiorstwa.
Związki alarmują również, że obecna sytuacja może prowadzić do scenariusza sanacji lub upadłości spółki, a także stać się pretekstem do jednostronnego ograniczania praw pracowniczych i zrywania wcześniejszych porozumień płacowych. Powołanie komitetu protestacyjno-strajkowego oznacza formalne przygotowanie do dalszych działań, w tym protestów i ewentualnego strajku. Strona społeczna domaga się pilnego spotkania z zarządem JSW w obecności przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz Ministerstwa Energii. Jak podkreślają związkowcy, bez zaangażowania właściciela dialog znalazł się w martwym punkcie, a czas na ratowanie spółki szybko się kończy.



