Wiadomości

Ks. prałat Czernecki – bohater Solidarności i obrońca górników świętował wczoraj 96 urodziny

Święto ks. prałata Bernarda Czerneckiego jest okazją do przypomnienia niezwykłej postawy człowieka, który w najtrudniejszych latach komunistycznych represji stał po stronie prześladowanych robotników

Dla mieszkańców Jastrzębia i całego Górnego Śląska pozostaje symbolem odwagi, bezinteresownej pomocy oraz niezłomności.

Gdy w sierpniu 1980 roku w jastrzębskich kopalniach wybuchły strajki, ks. Czernecki stał się duchowym opiekunem protestujących górników. Codziennie odprawiał nabożeństwa, dodawał otuchy rodzinom i apelował o jedność oraz wytrwałość. W czasie, gdy władze liczyły na złamanie protestu presją psychiczną i ekonomiczną, jego słowa podtrzymywały morale tysięcy ludzi walczących o godność i wolność. To właśnie na plebanii z jego inicjatywy powstała pierwsza siedziba Międzyzakładowego Komitetu Robotniczego w mieście – zalążek struktur NSZZ Solidarność.

Jeszcze większe znaczenie miała jego postawa po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. 13 grudnia 1981 roku podczas Mszy świętej ogłosił początek strajku w jastrzębskich kopalniach. Nie wycofał się mimo groźby represji. Odwiedzał strajkujących pod ziemią i na terenie zakładów pracy, spowiadał ich, odprawiał Msze święte, niósł wsparcie duchowe tam, gdzie w każdej chwili mogło dojść do pacyfikacji.

Kiedy dotarła wiadomość o tragedii w pacyfikacja Kopalni Wujek, gdzie od kul ZOMO zginęli górnicy, ks. Czernecki działał natychmiast. Wysłał księży do kopalń Borynia i XXX-lecia PRL, doprowadzając do pokojowego zakończenia protestów i ratując ludzkie życie. W realiach tamtych dni była to decyzja wymagająca ogromnej odwagi i odpowiedzialności.

Po zakończeniu strajków nie zostawił represjonowanych samych sobie. Na terenie parafii ukrywał sztandary Solidarności, pomagał osobom poszukiwanym przez służby bezpieczeństwa, finansował kary nakładane na górników oraz opłacał adwokatów broniących zatrzymanych. Organizował wsparcie dla rodzin pozbawionych środków do życia, a zwolnionym z pracy działaczom dawał zatrudnienie i pełne wynagrodzenie.

W 1982 roku stworzył aptekę zaopatrywaną dzięki pomocy z Francji. Organizował również transporty żywności i opału dla potrzebujących. Gdy władza próbowała izolować opozycję, on budował sieć solidarnej pomocy, łącząc ludzi Kościoła, robotników i mieszkańców regionu.

Jego parafia stała się miejscem wolnego słowa. W salkach katechetycznych odbywały się spotkania opozycji, wykłady historyczne, patriotyczne Msze za Ojczyznę oraz działalność podziemnych struktur wydawniczych. Dzięki niemu kościół był przestrzenią wolności w państwie zniewolenia. Za tę działalność był stale inwigilowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa. Mimo obserwacji, nacisków i ryzyka nie zaprzestał pomocy. Nigdy nie szukał rozgłosu ani osobistych korzyści. Pozostał wierny zasadzie, że kapłan ma być z ludźmi szczególnie wtedy, gdy spotyka ich krzywda.

Dziś ks. prałat Bernard Czernecki zapamiętany jest nie tylko jako duchowny, ale jako człowiek, który w czasach próby stanął po stronie słabszych. Jego bohaterstwo miało wymiar cichy, codzienny i konkretny – polegało na ratowaniu ludzi, obronie prawdy i dawaniu nadziei wtedy, gdy wielu milczało.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button