Przedsiębiorca prosił o głos na sesji rady. Przewodniczący: „Nie widzę takiej potrzeby”

Chciał publicznie odnieść się do decyzji władz miasta, Parku Kulturowego i losów swojego biznesu na rybnickim rynku. Rafał Rduch nie dostał zgody na zabranie głosu podczas sesji rybnickiej Rady Miasta 12 lutego
Przewodniczący Rady Miasta Rybnika uznał, że nie widzi potrzeby, by przedsiębiorcy i adwokatowi udzielić głosu,
Sprawa dotyczy restauracji Aperitivo, ogródka gastronomicznego na płycie rynku i konsekwencji wprowadzenia Parku Kulturowego w centrum Rybnika. Temat, który od tygodni elektryzuje mieszkańców i wraca w publicznych dyskusjach, nie doczeka się jednak bezpośredniego głosu jednej ze stron sporu na forum rady miasta.
Wniosek był. Zgody nie ma
Rafał Rduch złożył formalny wniosek o udzielenie mu głosu podczas sesji. Jak informowaliśmy wcześniej na ROW.info.pl, adwokat chciał odnieść się do informacji przekazywanych radnym oraz – jak twierdzi – nieprawdziwych lub niepełnych twierdzeń, które padały w kontekście Parku Kulturowego i działalności jego spółki.
Odpowiedź przewodniczącego była jednoznaczna: punkt nie zostanie wprowadzony do porządku obrad, a głosu na sesji nie będzie.
„Temat uboczny”, „brak potrzeby”, „Rada nie jest stroną”
W piśmie skierowanym do mecenasa Rducha przewodniczący Rady Miasta argumentuje, że sprawa była już poruszana na styczniowej sesji – jako temat dotyczący efektów funkcjonowania Parku Kulturowego. Kwestie związane z Aperitivo miały mieć wówczas jedynie charakter poboczny, wywołany pytaniami niektórych radnych.
Kluczowy argument brzmi jednak inaczej: Rada Miasta nie jest stroną żadnego postępowania administracyjnego dotyczącego spółki Aperitivo, a więc – zdaniem przewodniczącego – nie ma potrzeby angażowania rady w ten temat ani udzielania głosu przedsiębiorcy na podstawie statutu miasta.
W zamian zaproponowano… pismo. Wyjaśnienia złożone na papierze, które zostaną przekazane radnym.
Publiczna debata bez jednej ze stron
Decyzja przewodniczącego wywołuje pytania o rzeczywisty zakres otwartości rady miasta na publiczną debatę – zwłaszcza w sprawach, które bezpośrednio dotyczą przestrzeni publicznej, centrum miasta i lokalnych przedsiębiorców.
Z jednej strony temat Parku Kulturowego i rynku pojawia się na sesjach, z drugiej – gdy zainteresowany przedsiębiorca chce zabrać głos publicznie i oficjalnie, słyszy, że nie ma takiej potrzeby.
Sprawa Aperitivo nie dotyczy już wyłącznie jednego ogródka gastronomicznego. To konflikt o interpretację przepisów, rolę Parku Kulturowego, granice ingerencji miasta w działalność gospodarczą i sposób prowadzenia dialogu z mieszkańcami oraz przedsiębiorcami, ponieważ sama sprawa Parku Kulturowego z pewnością będzie przedmiotem wnikliwej analizy Naczelnego Sądu Administracyjnego, a być może także sądów powszechnych.
Rafał Rduch odpowiada
Przykro mi, że Rada, wskutek decyzji odmownej przewodniczącego, Pana Szafrańca, nie będzie miała okazji wysłuchać głosu rybnickich przedsiębiorców i wielu mieszkańców. Przykro, bo odbiera się w ten sposób przecież głos wyborcom, ale postaram się i tak przedstawić stanowisko, w tym ukazać sposób funkcjonowania systemu ochrony zabytków w naszym mieście, wszystkim mieszkańcom Rybnika. Zapraszam wszystkich na konferencję prasową 12 lutego – w Tłusty Czwartek – na godzinę 14:00 na ul. Zamkową koło pomnika burmistrza Webera. Będą ciekawe wiadomości i będą też pączki. I przede wszystkim, będzie rozmowa poparta dokumentami, a nie ładnymi zdjęciami.
Rafał Rduch, adwokat, pełnomocnik spółki Aperitivo
Co dalej?
Formalnie sprawa jest zamknięta – głosu na sesji nie będzie. Nie oznacza to jednak końca konfliktu. Wręcz przeciwnie. Decyzja przewodniczącego może jedynie zaostrzyć spór, który i tak już wymknął się poza ramy urzędowych pism i decyzji administracyjnych.



