Rybnicki PiS nie odpuszcza i pyta: czy wygaszanie bloków Elektrowni to dewastacja systemu?

Temat przyszłości Elektrowni Rybnik nie znika z lokalnej debaty. Po ubiegłotygodniowej konferencji Prawa i Sprawiedliwości przed rybnicką elektrownią radny Andrzej Sączek ponownie zabiera głos
Tym razem publikuje dane dotyczące struktury produkcji energii elektrycznej w Polsce i stawia rządowi oraz zwolennikom szybkiego odchodzenia od węgla bardzo konkretne pytanie: co stanie się z bezpieczeństwem energetycznym Polski, jeśli kolejne bloki węglowe będą wygaszane?
W poprzednim materiale ROW.info pisaliśmy o konferencji PiS przed Elektrownią Rybnik
Sączek opublikował grafikę przedstawiającą strukturę produkcji energii elektrycznej w Polsce w okresie od stycznia do maja 2026 roku. Wynika z niej, że największy udział nadal ma węgiel kamienny – 43,3 proc. Kolejne 19,1 proc. przypada na węgiel brunatny. Gaz ziemny odpowiada za 11,5 proc. produkcji, energia wiatrowa za 12,5 proc., pozostałe OZE za 12,1 proc., a elektrownie wodne za 1,5 proc.
To właśnie na te dane radny zwraca uwagę, argumentując, że transformacja energetyczna nie może odbywać się w oderwaniu od rzeczywistej struktury polskiej energetyki.
Warto mieć świadomość i dbać o energetykę konwencjonalną opartą o węgiel kamienny, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju – napisał A. Sączek
Chwilę później poszedł jeszcze dalej. W kolejnym wpisie postawił pytanie dotyczące konsekwencji wygaszania kolejnych bloków.
Czy w obliczu takich danych, odchodzenie od węgla kamiennego i wygaszanie bloków węglowych to nie dewastacja systemu i bilansu energetycznego i pozbawianie Polski bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej? – pyta radny
PiS nie zmienia stanowiska
To kolejny sygnał, że rybnicki PiS nie zamierza odpuszczać sprawy Elektrowni Rybnik. Podczas konferencji 8 września Andrzej Sączek przekonywał, że rybnickie bloki powinny pracować co najmniej do 2030 roku. Wskazywał również na – przedstawiane przez niego – dane dotyczące wyniku finansowego elektrowni oraz argumentował, że obecna sytuacja geopolityczna powinna skłaniać do ostrożniejszego podejścia do wygaszania energetyki węglowej.
Podobne stanowisko prezentował poseł Michał Woś, który podczas konferencji krytykował unijny system ETS i przekonywał, że Polska nie powinna zbyt szybko rezygnować z energetyki opartej na węglu.
Teraz Sączek przenosi dyskusję również do mediów społecznościowych. Jego wpisy są zdecydowane i jednoznacznie pokazują, po której stronie tego sporu stoi rybnicki radny.
Węgiel kontra transformacja
Dyskusja o Elektrowni Rybnik nie jest jednak wyłącznie lokalnym sporem politycznym. Dotyczy fundamentalnego pytania o to, w jaki sposób Polska ma zapewnić stabilne dostawy energii w okresie transformacji.
Dane przedstawione przez Sączka pokazują przede wszystkim, że w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku węgiel kamienny i brunatny odpowiadały łącznie za ponad 62 proc. produkcji energii elektrycznej. Jednocześnie rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii.



