Wiadomości

Skandal z rybnickim politykiem. Awanturował się po pijaku

Pochodzący z Rybnika wiceminister energii Marian Zmarzły znalazł się w centrum poważnego skandalu

Polityk, który przez lata związany był z branżą górniczą i uchodził za jednego z ludzi śląskiego sektora wydobywczego, zaprzecza medialnym doniesieniom i twierdzi, że całe zajście było jedynie zwykłym nieporozumieniem. Tymczasem ujawniona notatka służbowa pracownika ochrony przedstawia zupełnie inny obraz wydarzeń: pełen alkoholu, wyzwisk i agresji.

Sprawę opisał jako pierwszy portal BlaskOnline. Według relacji ochroniarza do incydentu miało dojść około godziny 19:33 przy wejściu do budynku ministerstwa. Do gmachu podszedł mężczyzna z kobietą. Pracownik ochrony od początku miał podejrzewać, że polityk jest pijany.

Z zachowania tego mężczyzny można było wnioskować, że znajduje się wyraźnie po spożyciu alkoholu – miał bełkotliwą mowę, czuć było od niego wyraźną woń alkoholu, chwiał się na nogach, jego zachowanie było wyzywające – czytamy w notatce

Według dokumentu mężczyzna przedstawiał się jako wiceminister i domagał się wpuszczenia do budynku, tłumacząc, że chce dostać się do swojego pokoju wypoczynkowego. Sytuacja miała jednak szybko wymknąć się spod kontroli.

W drodze do wind zaczął wyzywać mnie od chamów i zażądał mojego nazwiska – relacjonuje ochroniarz

Autor notatki twierdzi również, że po wyjściu z windy polityk miał ponownie obrażać pracownika ochrony i naruszyć jego nietykalność cielesną.

Po wyjściu z windy (…) ponownie wyzywał mnie od chamów i prostaków i naruszył moją nietykalność cielesną, odpychając mnie ręką – napisano w dokumencie

Według relacji agresja miała dalej eskalować. Wiceminister miał wykrzykiwać, że całe to chamstwo on tutaj rozliczy.

Marian Zmarzły to postać dobrze znana w środowisku górniczym. Zawodowo przez blisko 25 lat związany był z KWK Borynia-Zofiówka, gdzie pracował w działach elektrycznym i wydobywczym, a następnie kierował działem wentylacji jako główny inżynier. W 2018 roku został dyrektorem technicznym kopalni. Później kierował również kopalniami w strukturach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, m.in. KWK Bzie-Dębina, KWK Borynia-Zofiówka oraz KWK Pniówek. Pełnił też funkcje kierownicze w Biurze Zarządu JSW S.A.

Sam wiceminister – jak już wspomniano – wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył przedstawionej wersji wydarzeń. Jak podkreślił, sytuacja miała miejsce poza godzinami pracy i nie była związana z wykonywaniem obowiązków służbowych.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button