W Żorach o jedną cenioną lekarkę mniej. Urzędnicy kazali zamknąć gabinet po… 30 latach

Po trzech dekadach pracy z pacjentami swój gabinet zamknęła Hanna Pietriczenko, u której leczyło się już drugie pokolenie mieszkańców. Powód? Decyzja urzędników, którzy uznali stosowane przez nią metody za naruszające zbiorowe prawa
W Żorach zakończyła się pewna epoka. Chodzi o decyzję Rzecznika Praw Pacjenta, który zakwestionował oferowanie w ramach działalności leczniczej metod homeopatii i nakazał likwidację praktyki. W dokumencie wskazano, że takie metody naruszają prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych, a lekarce nakazano ich natychmiastowe zaprzestanie. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności – bez czasu na spokojne dostosowanie się czy odwołanie w praktyce.
Efekt? Dramatyczny.
Zablokowano mi możliwość pracy – słyszymy w rozmowie z lekarką. –Leczy się u mnie drugie pokolenie pacjentów. Nie mogłam ich zostawić na lodzie. Ale niestety muszę, bo wbrew stanowisku Naczelnej Izby Lekarskiej nie mogę prowadzić już gabietu – dodaje
W obliczu decyzji urzędników podjęła radykalny krok. Zrzekła się prawa wykonywania zawodu lekarza i… zamknęła gabinet lekarski. W jego miejsce otworzyła gabinet medycyny naturalnej.
W ubiegłym tygodniu zamknęłam gabinet lekarski i otworzyłam gabinet medycyny naturalnej” – mówi
To sytuacja bez precedensu w lokalnym środowisku. Lekarka z 30-letnim doświadczeniem, zamiast dalej leczyć pacjentów w ramach systemu, została de facto wypchnięta poza jego ramy.
Decyzja urzędników wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców Żor. Wiele osób nie kryje oburzenia.
To jest skandal! Leczę się u pani doktor od lat i nigdy mnie nie zawiodła. Teraz ktoś zza biurka decyduje, gdzie mam się leczyć?” – mówi jedna z pacjentek
U niej leczyły się moje dzieci, a teraz wnuki. Zawsze była pomocna, zawsze znalazła czas. I co? Nagle jest zła?” – pyta rozgoryczony mieszkaniec
Jak komuś nie pasowała homeopatia, to nie musiał korzystać. Ale odbierać wszystkim możliwość wyboru? To jest chore – dodaje kolejna osoba
Nie brakuje też głosów, które wskazują na chaos, jaki powstał po zamknięciu gabinetu.
Z dnia na dzień zostaliśmy bez lekarza. Nikt nas nie przygotował, nikt nie zaproponował alternatywy – słyszymy
Z drugiej strony są i tacy, którzy podkreślają, że decyzja może mieć swoje uzasadnienie w obowiązujących standardach medycznych. Tyle tylko, że homeopatia – choć kontrowersyjna – jest jak najbardziej dopuszczoną metodą leczniczą.
Najbardziej przegrani mogą być pacjenci. Ci, którzy przez lata wybierali tę konkretną lekarkę, jej podejście i metody leczenia, dziś zostali postawieni przed faktem dokonanym.
I trudno oprzeć się wrażeniu, że w tej sprawie nie chodzi już tylko o homeopatię. Chodzi o pytanie, gdzie kończy się troska państwa o standardy leczenia, a zaczyna ingerencja w wybór pacjenta i lekarza. Jedno jest pewne – w Żorach ubyło właśnie jedno znane nazwisko. I to nie z powodu emerytury.
Poprosiliśmy Rzecznika Praw Pacjenta o komentarz do tej sprawy i opublikujemy odpowiedź, gdy tylko ją otrzymamy.



