„Wzywam do zaprzestania haniebnej praktyki”. List otwarty do Prezydenta Kuczery

Wczoraj pod wieczór w przestrzeni publicznej pojawił się mocny i bezkompromisowy głos skierowany do prezydenta Rybnika
Autorem listu jest rybnicki poseł Roman Fritz – parlamentarzysta znany z wyrazistych opinii i aktywnego udziału w debacie publicznej.
List został opublikowany w symbolicznym czasie – w Dniu Flagi RP i w przeddzień Święta Konstytucji 3 Maja – co dodatkowo podkreśla jego wymowę. Autor nie kryje emocji i jasno formułuje zarzuty wobec władz miasta, odnosząc się do kwestii wywieszania flag Unii Europejskiej obok biało-czerwonych podczas państwowych uroczystości. W jego ocenie to nie tylko decyzja estetyczna czy organizacyjna, ale działanie o głębokim znaczeniu symbolicznym.
Poseł podkreśla, że w takich dniach jak 2 i 3 maja wyłącznym symbolem powinny być barwy narodowe. Uznaje obecność flagi UE za działanie o negatywnym znaczeniu symbolicznym, które – jego zdaniem – umniejsza suwerenności Polski i nie oddaje należytego szacunku historycznym ofiarom walki o niepodległość. Roman Fritz zarzuca władzom miasta, że ich decyzje wpisują się w podporządkowanie narracji unijnej kosztem polskiej tożsamości. Wzywa prezydenta do natychmiastowego zaprzestania tej praktyki i jednoznacznego podkreślania narodowego charakteru świąt państwowych.
To kolejny przykład rosnących napięć wokół tematów tożsamości, suwerenności i miejsca Polski w strukturach europejskich – sporów, które coraz częściej przenoszą się z poziomu ogólnopolskiego na grunt lokalny, również w takich miastach jak Rybnik.
Poniżej publikujemy pełną treść listu:
List otwarty do Pana Prezydenta Rybnika Piotra Kuczery
Szanowny Panie Prezydencie,
W Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej i Święta Konstytucji 3 Maja przemawiam do Pana nie jako poseł i polityk, ale jako rybniczanin i Polak, którego serce bije dla umiłowanej Ojczyzny.
Czy naprawdę jest Pan zmuszony w tych najświętszych dla Narodu dniach wywieszać symbol Unii Europejskiej obok biało-czerwonej flagi?
Czy flaga Rzeczypospolitej, za którą przelewano krew od pokoleń, nie może dumnie powiewać sama? Czy musi być zagłuszana cieniem obcego sztandaru, jak gdyby Polska była jedynie unijnym landem, a nie suwerennym państwem o ponad tysiącletniej historii?
To jest jawne symboliczne poddanie.
To jest profanacja pamięci tych, którzy walczyli o wolną Polskę na przestrzeni wielu wieków, poprzez Powstańców Śląskich aż po Żołnierzy Września i Niepodległościowego Podziemia.
Oni nie ginęli po to, by nad polskimi ulicami w majowe święta powiewał symbol Unii Europejskiej pogrążającej się coraz bardziej w martwej marksistowskiej ideologii.
Konstytucja 3 Maja nie była aktem uległości wobec obcych stolic. Była aktem suwerennej woli Narodu – najstarszą konstytucją w Europie przywracającej Polsce monarchię dziedziczną i trójpodział władzy. A Pan traktuje to święto jak okazję do unijnej dekoracji.Nie ma i nie będzie mojej zgody na to, by w Dniu Flagi i w Święto Konstytucji 3-Maja (będącym zarazem Świętem Matki Bożej Królowej Korony Polskiej) flaga narodowa dzieliła honorowe miejsce z symbolem organizacji, która uzurpuje sobie ponad naszymi głowami decyzje o losie Polski i Polaków.
Pana zarządzenia o wywieszaniu „flagi UE” w dniach polskich świąt państwowych na terenie Rybnika są kompletnie nieadekwatne do sytuacji i w moim przekonaniu stanowią jedynie przejaw kompleksów i aspiracji.
Jedynym celem jaki wydaje się przebijać z Pana wieloletnich już decyzji jest to, by w polskie święta państwowe nikomu w Rybniku nie przyszło do głowy pomyśleć, iż Polska jest krajem niepodległym.
Wzywam zatem Pana Prezydenta, aby natychmiast zaprzestać tej haniebnej praktyki.
W polskie święta państwowe (np. 2 maja, 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada) należy wywieszać WYŁĄCZNIE flagi Polski ❗️
Póki co nie jest Pan delegatem UE na Rybnik, jest Pan prezydentem polskiego Rybnika na polskiej ziemi i Brukseli nic do tego.
Historia Pana osądzi.
Naród zapamięta.Z poważaniem
Roman Fritz
Rybniczanin
Warto dodać, że Roman Fritz w ostatnim czasie brał udział również w burzliwej sesji Rady Miejskiej w Wodzisławiu Śląskim, gdzie jego wystąpienie wywołało ostre reakcje. Podczas obrad padły mocne słowa, a sytuacja była na tyle napięta, że podzieliła radnych. Jak widać nie sposób odmówić R. Fritzowi konsekwencji oraz odwagi w artykułowaniu swoich przekonań, które – jak widać – znajdują również odbicie w działaniach na poziomie lokalnym.



