Wiadomości

Co się dzieje w spółdzielni? Policja i zamknięte drzwi na zgromadzeniu członków SM „Południe”

Dziennikarzy i radnego nie wpuszczono na walne zgromadzenie, ogromne emocje mieszkańców i coraz większy bunt wobec władz spółdzielni

Tak zapewne wygląda dzisiejsze walne zgromadzenie członków Spółdzielni Południe w Boguszowicach. Zapewne, bo dziennikarze oraz jeden z rybnickich radnych usłyszeli przed wejściem stanowcze:

Zdecydowano, że nie zostaniecie wpuszczeni.

Zarząd spółdzielni tłumaczył decyzję przepisami i brakiem uchwały pozwalającej na obecność osób spoza grona członków. W praktyce oznaczało to całkowite zamknięcie obrad przed opinią publiczną. Media mogły opierać się jedynie na relacjach mieszkańców i rozmowach prowadzonych przed budynkiem Domu Kultury, przed którym pojawili się także boguszowiccy policjanci.

A emocji – jak słyszymy – nie brakowało.

Głównym powodem ogromnej frekwencji i napiętej atmosfery miały być podwyżki funduszu remontowego. Według mieszkańców stawki miały wzrosnąć bardzo drastycznie, a zarząd oraz Rada Nadzorcza nie przedstawili przekonującego uzasadnienia dla takich decyzji.

Każda zmiana stawek funduszu remontowego powinna być konkretnie uzasadniona, niezależnie od tego, czy chodzi o podwyżkę czy obniżkę – słyszeliśmy od uczestników spotkania

Choć część propozycji podwyżek została ostatecznie wycofana, niezadowolenie mieszkańców nie zniknęło. Wręcz przeciwnie: według relacji obecnych na miejscu osób właśnie wokół tej sprawy zaczął tworzyć się oddolny ruch sprzeciwu wobec obecnego sposobu zarządzania spółdzielnią.

Skala niezadowolenia mieszkańców miała być widoczna już patrząc na frekwencje. Jak słyszymy, podczas poprzedniego walnego głosowało około 60 osób. Tym razem zainteresowanie było zdecydowanie większe i na salę weszło ponad 200 członków.

Jednym z najważniejszych punktów zgromadzenia miały być głosowania dotyczące możliwości odwołania obecnych członków Rady Nadzorczej oraz ocena działalności zarządu. Pojawił się także temat absolutorium dla władz spółdzielni.

Mieszkańcy chcą po prostu wypowiedzieć się na temat dotychczasowego sposobu zarządzania – usłyszeliśmy

Co wydarzy się w ciągu najbliższych minut? Tego dowiemy się najprawdopodobniej późnym wieczorem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button