Wiadomości

Dopalacze na kliknięcie i odbiór z umówionego miejsca? W Boguszowicach pojawiły się „narkotykowe” reklamy

Czy to już nie scenariusz z raportów służb, ale rzeczywistość, z którą mierzą się organy ścigania w Rybniku? Narkotyki zamawiane przez internet, opłacane przelewem lub kryptowalutą są odbierane z umówionego wcześniej miejsca

Specjaliści nie ukrywają niepokoju wobec rosnącej skali zjawiska internetowego handlu narkotykami i pojawiających się w przestrzeni publicznej „reklam” malowanych sprayem, wskazując, że sprawa ma poważny charakter. Podkreślają, że choć część takich ofert może być oszustwem, to sam fakt ich pojawiania się – w połączeniu z rozwojem cyfrowych metod dystrybucji – świadczy o realnym i dynamicznie zmieniającym się zagrożeniu, które wymaga stałej uwagi służb i analizy.

Do sądów trafiają kolejne akty oskarżenia w sprawach narkotykowych. Jedna z nich dotyczy dwóch 30-latków, którzy mieli handlować znacznymi ilościami środków odurzających. Policjanci zabezpieczyli m.in. ponad 4 kg 3-CMC (klofedronu) oraz ogromne ilości innych substancji – w tym płynną amfetaminę, z której można było uzyskać dziesiątki tysięcy porcji handlowych.

Z kolei w innej sprawie młodzi mężczyźni mieli sprzedawać marihuanę przez internet, wydając towar w umówionych punktach odbioru.

Z jednej strony mamy zjawisko tzw. „grzebaczy”, czyli osób, które ukrywają narkotyki w różnych miejscach w przestrzeni publicznej. Po dokonaniu płatności kupujący otrzymuje jedynie współrzędne lub pinezkę z lokalizacją. To metoda, która w sposób świadomy omija bezpośredni kontakt między sprzedawcą a nabywcą, utrudniając działania organów ścigania. Pojawiają się również inicjatywy społeczne, takie jak mapowanie podejrzanych miejsc, w które angażują się mieszkańcy – często zupełnie nieświadomie wchodząc w kontakt z tym procederem, choćby podczas zwykłych spacerów z psami – mówi w rozmowie z nami senator Piotr Masłowski, który już na początku lutego zwrócił uwagę na ten problem

Nie można też udawać, że problem nas nie dotyczy. W przestrzeni miejskiej Rybnika, choćby na trasie prowadzącej od przystanku „Rybnik Sąd” w kierunku ulicy Rudzkiej, można zauważyć liczne graffiti o charakterystycznym, jednoznacznym przekazie. Dla osób zorientowanych w temacie ich znaczenie jest czytelne i stanowi sygnał, że problem przenika również do codziennej przestrzeni miasta – dodaje P. Masłowski

Ten ogólnopolski trend zaczyna być widoczny także poza ścisłym centrum stolicy regionu. W Boguszowicach mieszkańcy zauważyli napisy wykonane sprayem, które wprost reklamują „towar” i odsyłają do kontaktu w sieci. To właśnie od naszych Czytelników otrzymaliśmy wczoraj zdjęcia w tym temacie.

Czy za takimi ogłoszeniami stoją realni dealerzy? Czasem tak jest, ale eksperci i funkcjonariusze wskazują, że część takich reklam może prowadzić do faktycznej sprzedaży, jednak wiele z nich to próby oszustwa.

Coraz częściej bowiem internetowy handel narkotykami okazuje się… zwykłym oszustwem. Powstają strony, które otwarcie oferują amfetaminę czy kokainę, przyjmują płatności (także w kryptowalutach), a następnie znikają lub ignorują klientów.

Na forach nie brakuje relacji osób, które zapłaciły – i nie dostały nic.

O sprawie wie Komenda Wojewódzka Policji i – jak dodaje senator Masłowski – policjanci z naszego regionu są aktywnie zaangażowani w działania wymierzone w tego typu przestępczość na poziomie ogólnokrajowym. Funkcjonariusze biorą udział w rozbijaniu zorganizowanych grup przestępczych, które stosują opisane metody działania, często o charakterze międzynarodowym. Policja prowadzi stałe działania operacyjne, których celem jest ograniczanie i eliminowanie tego procederu.

Czy to przyniesie efekty? Czas pokaże.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button