Jeździcie autobusem do Jastrzębia, Rybnika lub Wodzisławia? To będziecie płacić więcej

Decyzja zapadła. Od 1 października 2025 roku pasażerowie z Wodzisławia Śląskiego, Rybnika i Żor stracą prawo do ulgowych przejazdów autobusami Międzygminnego Związku Komunikacyjnego w Jastrzębiu-Zdroju
To – zdaniem MZK – konsekwencja braku finansowania komunikacji ze strony tych miast. Decyzja Zarządu MZK oznacza, że wielu mieszkańców zapłaci za podróż nawet dwukrotnie więcej niż dotychczas.
Samorządy płacą – są ulgi. Nie płacą – ulg nie ma
Międzygminny Związek Komunikacyjny działa w oparciu o składki gmin członkowskich oraz porozumienia z samorządami, które partycypują w kosztach. To dzięki tym dodatkowym środkom możliwe są ulgi – tańsze bilety dla dzieci, młodzieży, seniorów czy osób z niepełnosprawnościami. Jednak Wodzisław, Rybnik i Żory takich środków nie przekazują.
Nie może być tak, że mieszkańcy gmin członkowskich finansują komunikację swoją i swoich sąsiadów, w tym ich bilety ulgowe. To niesprawiedliwe i krzywdzące. Stąd nasza decyzja o likwidacji ulg gminnych przyznawanych przez Związek dla pasażerów spoza MZK – mówi Grzegorz Dulemba, przewodniczący Zarządu MZK
W praktyce oznacza to, że od 1 października ulgę zachowają jedynie mieszkańcy gmin, które płacą do MZK. Wśród nich są m.in.: Jastrzębie-Zdrój, Pszów, Radlin, Rydułtowy, Marklowice, Pawłowice, Mszana, Suszec, Świerklany czy Czerwionka-Leszczyny.
Miliony złotych brakujące w kasie
Według szacunków MZK, Wodzisław Śląski nie przekazuje rocznie ok. 4,3 mln zł, Rybnik – 2,5 mln zł, a Żory – ok. 500 tys. zł. To poważne kwoty, biorąc pod uwagę, że wpływy z biletów nie pokrywają nawet połowy kosztów funkcjonowania komunikacji. Tymczasem z ust niektórych wodzisławskich radnych padają słowa, że „skoro nie płacimy i mamy komunikację, to po co płacić”. Tak wyraził się wczoraj w rozmowie z nami jeden z radnych. To stanowisko z kolei wywołało ostrą krytyką władz MZK i samorządów członkowskich.
Kto straci najbardziej?
Zmiana dotknie wielu grup pasażerów. Pełną cenę za bilet zapłacą rodzice dzieci dojeżdżających do szkół, a także osoby starsze, które do tej pory mogły liczyć na zniżki lub darmowe przejazdy. Ulgi stracą również renciści i pasażerowie powyżej 70. roku życia.
Aby zachować prawo do tańszego biletu, pasażer będzie musiał udokumentować swoje miejsce zameldowania – np. dowodem osobistym, Kartą Jastrzębianina, Kartą Mieszkańca Pawłowic albo imiennym e-biletem.
Stracona szansa na wspólną komunikację
Od kilku lat trwały rozmowy o integracji komunikacji autobusowej w regionie. Na zlecenie MZK, Wodzisławia i powiatu wodzisławskiego powstała profesjonalna analiza przygotowana przez firmę Trako. Projekt przewidywał stworzenie wspólnego systemu obejmującego ponad 250 tysięcy mieszkańców. Jedna taryfa, nowe autobusy – w tym elektryczne, elektroniczne rozkłady, płatności kartą i bieżąca lokalizacja pojazdów – to miały być realne korzyści dla pasażerów.
Jednak zanim analizy zakończono, powiat wodzisławski wyszedł z własną propozycją dla miasta Wodzisław, konkurencyjną wobec koncepcji MZK.
Jestem bardzo zaskoczony i nie rozumiem tej sytuacji. Projekt wspólnych rozwiązań był kompleksowy, dający wiele korzyści pasażerom. Niestety stało się inaczej – komentuje Grzegorz Dulemba
Opcja wybrana przez nas, czyli propozycja powiatowa, jest optymalna – powiedział z kolei w rozmowie z nami radny Alan Szatyło
Do sprawy będziemy wracać
Decyzja MZK wywołuje szerokie dyskusje w regionie. Dla mieszkańców Wodzisławia, Rybnika i Żor będzie to wymierny cios w portfele, a jednocześnie efekt wieloletnich sporów między samorządami o finansowanie komunikacji. Redakcja ROW.info.pl już rozmawiała o tej sprawie z władzami powiatu wodzisławskiego i będziemy do niej wracać. To temat, który dotyczy tysięcy mieszkańców codziennie korzystających z autobusów.



