Koszykarze z Rybnika z orzełkiem na piersi walczyli o medal mistrzostw Europy w Atenach

Koszykówka nie zna granic ani metryki. Udowodnili to rybniczanie, którzy w biało-czerwonych barwach reprezentowali Polskę podczas XIII Mistrzostw Europy FIMBA Masters w Atenach
Trójka zawodników związanych z rybnickim środowiskiem koszykarskim wróciła z Grecji z wysokimi lokatami i ogromną dawką sportowych emocji.
Tegoroczna edycja europejskiego święta koszykówki masters zgromadziła ponad 200 drużyn i blisko 3500 zawodników z 35 krajów. W rywalizacji uczestniczyli sportowcy w kategoriach wiekowych od 40+ aż do 75+, udowadniając, że miłość do koszykówki może trwać przez całe życie. Wśród reprezentantów Polski znaleźli się także mieszkańcy Rybnika. Jednym z nich był Tomasz Szymura, który podkreślał, że możliwość gry z narodowym symbolem na piersi była dla niego wyjątkowym przeżyciem.
Szczerze? Nigdy nie przypuszczałem, że będzie mi dane zagrać z Orzełkiem na piersi. To było niesamowite przeżycie – duma, wzruszenie i ogrom emocji od pierwszego do ostatniego dnia turnieju – napisał po zakończeniu zawodów T. Szymura.
Reprezentacja Polski w kategorii +45 zakończyła turniej tuż za podium. Biało-czerwoni rozegrali sześć spotkań, pokonując m.in. Estonię, Hiszpanię oraz Włochy. W półfinale musieli jednak uznać wyższość późniejszych mistrzów Europy – Włochów, a w spotkaniu o brązowy medal lepsi okazali się gospodarze turnieju, Grecy.
Kończymy na 4. miejscu w kategorii +45. Z jednej strony to świetny wynik, z drugiej… apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc trochę szkoda tej niewykorzystanej szansy na medal – przyznał Szymura
Mimo braku miejsca na podium Rybniczanin podkreślał, że sam udział w tak prestiżowej imprezie był ogromnym sukcesem.
Wracamy z medalem za 4. miejsce, który będzie świetną pamiątką i przypomnieniem tej wyjątkowej przygody – dodał
Równie ważna jak wynik sportowy była atmosfera w drużynie oraz możliwość spotkania zawodników z całej Europy, a rybniccy reprezentanci pokazali, że sportowa ambicja nie kończy się wraz z upływem lat. Na parkiecie liczyły się doświadczenie, charakter i pasja, która przez lata napędza kolejne pokolenia koszykarzy.
Ogromne dzięki dla całej naszej ekipy! Za atmosferę, wsparcie, walkę do końca i sporą dawkę humoru, która pomagała przetrwać nawet największe zmęczenie.. Nie starzejesz się, dopóki grasz w koszykówkę, ale starzejesz się, jeśli przestaniesz grać.
Dla rybnickiego środowiska koszykarskiego występ w Atenach to kolejny dowód, że miasto ma zawodników gotowych walczyć na najwyższym europejskim poziomie – niezależnie od wieku.



