Krajobraz po burzy. Zalane Jastrzębie, Boguszowice i Świerklany

Krótkotrwała, ale bardzo intensywna fala opadów doprowadziła do przeciążenia infrastruktury odwodnieniowej, licznych podtopień oraz lokalnych uszkodzeń terenu i dróg w kilku miastach naszego regionu
Wczorajsze popołudnie i wieczór przyniosły gwałtowne załamanie pogody nad południową częścią województwa śląskiego. Front burzowy, który przemieszczał się znad Beskidów w kierunku Jastrzębia-Zdroju i dalej nad Rybnik oraz powiat rybnicki, w krótkim czasie przyniósł bardzo intensywne opady deszczu. Skutki były natychmiastowe – w wielu miejscach doszło do podtopień, zalania dróg i interwencji służb ratunkowych.
Jak już Was informowaliśmy, najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w Jastrzębiu, gdzie w wyniku ulewy zalane zostały kluczowe ulice, a część skrzyżowań i odcinków dróg stała się nieprzejezdna. Woda wdzierała się na jezdnie w bardzo szybkim tempie, miejscami tworząc rozlewiska uniemożliwiające bezpieczny przejazd. W rejonie ulic Pszczyńskiej oraz Gagarina doszło do całkowitego zablokowania ruchu, a na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej i służby miejskie. Woda zmywała zanieczyszczenia i błoto z okolicznych terenów, co dodatkowo pogarszało warunki na drogach. Poźnym wieczorem Prezydent Michał Urgoł podjął decyzję o zwołaniu sztabu kryzysowego. Jastrzębskich strażaków wspierały zastępy z Pszczyny i Bielska.
Poważne problemy pojawiły się w Boguszowicach, gdzie intensywne opady doprowadziły do lokalnych podtopień oraz niebezpiecznej sytuacji w rejonie nowej kładki pieszo-rowerowej. W wyniku naporu wody i nasiąknięcia gruntu doszło tam do osunięcia fragmentu skarpy. Choć sama konstrukcja kładki nie uległa uszkodzeniu, teren wokół niej został naruszony, co wymusiło zabezpieczenie miejsca i ograniczenie dostępu. Służby ostrzegają, że przy kolejnych opadach podobne zjawiska mogą się powtórzyć, ponieważ grunt pozostaje niestabilny. Z kolei w Gotartowicach woda zalała siedzibę OSP.
W Świerklanach, Mszanie, Połomi, Gogołowej, Żorach i Knurowie strażacy interweniowali przy zalanych piwnicach, posesjach i drogach gminnych. W wielu przypadkach konieczne było wypompowywanie wody z budynków mieszkalnych oraz zabezpieczanie mienia przed dalszym zalaniem. Problemy dotyczyły również mniejszych cieków wodnych, które w krótkim czasie gwałtownie przybrały, zalewając okoliczne tereny.
Według służb ratunkowych, w całym regionie odnotowano dziesiątki interwencji w krótkim czasie, co potwierdza skalę zjawiska. Strażacy działali równolegle w wielu miejscach, reagując na zgłoszenia mieszkańców dotyczące zalanych piwnic, dróg i posesji. W wielu lokalizacjach systemy odwodnienia nie były w stanie przyjąć tak dużej ilości wody w tak krótkim czasie.
Z relacji służb wynika, że największym problemem nie był sam długotrwały deszcz, lecz jego intensywność – opad o dużym natężeniu w krótkim okresie doprowadził do przeciążenia infrastruktury i szybkiego spływu wody powierzchniowej. W efekcie woda nie miała gdzie odpłynąć, co skutkowało lokalnymi rozlewiskami i podtopieniami.
Jak podają na swoim profilu na FB Polscy Łowcy Burz Najwyższe sumy opadowe zanotowano na stacjach: Świerklany – 53,5 mm Kończyce Małe – 44,3 mm Ruda Śląska – 41,5 mm Warszowice – 39,8 mm Międzyrzecze Górne – 38,8 mm Ruptawa – 38,7 mm.
Aktualizacja, godz. 9:02. Jak przekazał Prezydent M. Urgoł, sytuacja w Jastrzębiu-Zdroju jest opanowana. Wszystkie drogi znów przejezdne. Intensywna ulewa doprowadziła do licznych podtopień oraz zalania kilku kluczowych odcinków dróg, jednak dzięki nocnym działaniom służb udało się przywrócić przejezdność i zabezpieczyć najbardziej zagrożone miejsca. Ruch został przywrócony między innymi na Drodze Głównej Południowej, ulicy Gagarina oraz ulicy Pszczyńskiej w rejonie Ronda Dolnego. W działania zaangażowane były liczne służby i miejskie jednostki. Przy usuwaniu skutków nawałnicy pracowali strażacy Państwowej Straży Pożarnej, druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych, policjanci, strażnicy miejscy, pracownicy Jastrzębskich Zakładów Wodociągów i Kanalizacji oraz służby odpowiedzialne za infrastrukturę drogową i zarządzanie kryzysowe. Dzięki skoordynowanym działaniom udało się ustabilizować sytuację na tyle, że sztab kryzysowy zwołany w związku z ulewami został odwołany.



