„Przygodę z górnictwem zaczął dla rodziny”. Wzruszające pożegnanie zmarłego górnika z KWK Knurów

Koledzy po fachu żegnają zmarłego w Knurowie górnika będącego mieszkańcem rybnickiej Grabowni. W poruszającym wpisie oddali hołd Leszkowi, który zginął dwa dni temu podczas pracy pod ziemią:
Każda śmierć boli. Śmierć naszego kolegi, pracownika spółki córki JSW SIG boli tym bardziej, bo przygodę z górnictwem zaczął dla rodziny. Chciał ją po prostu wyżywić. Żona z troską szykowała mu co dziennie śniadanie do pracy. Dzieci wiedziały, że to dzięki ciężkiemu trudowi Taty mają dom, opiekę i nie rozumiały tylko jednego: czemu tata ma makijaż na oczach? On sam chciał w końcu być przyjęty do JSW S.A. Dwa dni temu była jego ostatnia szychta. Zjechał, ale natura pokazała swoją siłę. Leszek osierocił dwójkę dzieci i owdowił żonę. Tak wygląda prawdziwa cena za każdy zjazd. Dlatego czytając pewne wypowiedzi w sieci apelujemy: 'Nie oczerniaj górnika’.
Leszek pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę oraz wielu przyjaciół, którzy wspominają go jako oddanego pracy i bliskim człowieka.



