„Traktuje się nas jak złodziei”. Rybnicki targ dołącza do protestu

Kupcy z rybnickiego targowiska dołączają do ogólnopolskiej akcji sprzeciwu wobec systemu SENT, który od marca objął także handel odzieżą i obuwiem
Podobne protesty odbyły się już m.in. w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie handlarze alarmowali, że nowe przepisy mogą doprowadzić do likwidacji wielu małych firm.
Teraz głos zabierają także sprzedawcy z Rybnika. Jak mówią, kontrole są coraz bardziej uciążliwe, a sposób traktowania przedsiębiorców budzi ogromne emocje. W systemie SENT kontrola może obejmować obowiązek ważenia towaru, czyli sprawdzenie, czy deklarowana ilość i rodzaj przewożonych produktów zgadza się z rzeczywistością. Funkcjonariusze mogą zatrzymać transport i przeprowadzić ważenie w wyznaczonym miejscu kontroli, aby zweryfikować zgodność danych z zgłoszeniem w systemie.
Traktuje się nas jak złodziei. Prowadzimy legalny handel, płacimy podatki, a jesteśmy kontrolowani jak przestępcy – mówi jedna z handlujących kobiet
Jak relacjonuje, podczas jednej z kontroli otrzymała mandat w wysokości 5000 złotych. Następnie miała zostać przewieziona z funkcjonariuszami do Opola, gdzie osobiście ważono cały przewożony towar.
To był upokarzający dzień. Zamiast pracować, musiałam jechać kilkadziesiąt kilometrów i tłumaczyć się z każdej sztuki odzieży – opowiada
Jeszcze bardziej oburzona jest zachowaniem służb wobec jej partnera.
Potraktowano go jak kryminalistę. Funkcjonariusz chodził za nim nawet do toalety – mówi kobieta
Kupcy podkreślają, że sprzeciwiają się kontrolom oraz przepisom, które – ich zdaniem – zostały stworzone bez znajomości realiów handlu.
Teraz słyszymy, że posłowie tak do końca nie wiedzieli, co uchwalają. To skandal – mówią kupcy
Dla nas ważenie towaru przed transportem to zmarnowane godziny. Mnie to zajmuje dodatkowo 180 minut. To już nie mam życia osobistego, bo to tak, jakbym każdego dnia robił remanent – dodaje Wiesław Saczka, rybnicki kupiec
Sprzedawcy zapowiadają kolejne protesty i apelują o pilne zmiany w przepisach. Ich zdaniem obecne regulacje najmocniej uderzają w drobnych przedsiębiorców, którzy od lat utrzymują się z handlu na lokalnych targach. W proteście wziął udział także radny Andrzej Sączek, który zapowiedział, że poseł PiS Bolesław Piecha interweniuje w tej sprawie.



