Szczęśliwy finał głośnej sprawy 15-letniej Mai. Kara 350 zł została anulowana po interwencji poselskiej i wsparciu prawnym

Historia 15-letniej Mai, która za pomyłkę przy zakupie biletu miała zapłacić 350 zł opłaty dodatkowej przy zaledwie 30 groszach różnicy w cenie biletu, zakończyła się pomyślnie
Jeszcze kilka dni temu wszystko wskazywało na to, że piętnastolatka będzie musiała zapłacić 350 zł opłaty dodatkowej za… 30 groszy różnicy w cenie biletu. Dziś wiadomo już, że do tego nie dojdzie. Po zdecydowanej interwencji Posła na Sejm RP Romana Fritza oraz objęciu rodziny pomocą prawną przez Górnośląską Fundację Pomocy Prawnej MZK Żywiec wycofał się z kontrowersyjnej decyzji.
Przypomnijmy – dziewczynka kupiła bilet, zapłaciła za przejazd i posiadała ważną legitymację szkolną. Pomyliła jedynie dwie podobnie opisane kategorie ulg w aplikacji. Zabrakło 30 groszy. Zamiast możliwości dopłaty otrzymała wezwanie do zapłaty na kwotę 353 zł. Płacz dziecka, fala oburzenia w całej Polsce i tysiące komentarzy pokazały, że dla wielu osób granica zdrowego rozsądku została przekroczona. O kulisach sprawy obszernie pisaliśmy w materiale 350 zł kary za brakujące 30 groszy. Poseł z Rybnika interweniuje w sprawie 15-letniej pasażerki.
Choć początkowo burmistrz Żywca zapowiedział anulowanie kary, sprawa nie zakończyła się od razu. Firma CPW, wykonująca kontrole biletów na zlecenie MZK, odrzuciła reklamację rodziny, podtrzymując obowiązek zapłaty. W praktyce oznaczało to, że mimo publicznych deklaracji 15-latka nadal była traktowana jak osoba uchylająca się od zapłaty za przejazd.
Wtedy do działania przystąpił rybnicki poseł Roman Fritz. Parlamentarzysta skierował do prezesa MZK Żywiec obszerną interwencję poselską, domagając się nie tylko anulowania opłaty, ale także wyjaśnienia zasad działania kontrolerów, sposobu traktowania osób małoletnich oraz modelu współpracy z firmą CPW. W interwencji padło 21 szczegółowych pytań, a sprawa została objęta formalnym nadzorem wynikającym z ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Równolegle rodzina Mai została objęta opieką prawną. Fundacja podjęła działania prawne, wskazując m.in. na poważne wątpliwości dotyczące prowadzenia postępowania wobec osoby małoletniej oraz kierowania korespondencji bezpośrednio do 15-letniego dziecka, które posiada jedynie ograniczoną zdolność do czynności prawnych.
Presja społeczna, interwencja poselska oraz przygotowywane działania prawne przyniosły efekt. Po spotkaniu burmistrza Antoniego Szlagora z prezesem MZK Żywiec zapadła ostateczna decyzja o anulowaniu opłaty. Co więcej, przewoźnik zapowiedział zmianę praktyki. W podobnych przypadkach kontrolerzy mają najpierw proponować pasażerowi zakup właściwego biletu, a dopiero odmowa będzie skutkowała nałożeniem opłaty dodatkowej.
Ta sprawa pokazuje, że obywatel nie jest bezbronny wobec urzędniczego automatyzmu. Gdyby nie determinacja rodziny, zdecydowana interwencja Romana Fritza oraz profesjonalna pomoc prawna, piętnastoletnia dziewczynka najprawdopodobniej nadal musiałaby walczyć o uchylenie absurdalnej kary za pomyłkę wartą zaledwie 30 groszy. Ostatecznie wygrał zdrowy rozsądek. Szkoda tylko, że musiała poprzedzić go ogólnopolska burza medialna i zaangażowanie parlamentarzysty oraz prawników.



