„Wprowadzą wam kolejne zamordystyczne regulacje”. Rybnicki poseł ostro o lex szarlatan

Podczas środowego posiedzenia Sejmu poseł Roman Fritz wygłosił oświadczenie, w którym ostro skrytykował procedowaną ustawę określaną przez przeciwników mianem Lex Szarlatan
Parlamentarzysta zarzucił rządowi ograniczanie debaty publicznej oraz brak transparentności przy przygotowywaniu nowych przepisów.
Na początku swojego wystąpienia Fritz stwierdził, że Polska ma do czynienia z „kolejną odsłoną serialu pt. Wprowadzimy wam zamordystyczne regulacje lex Big Pharma i co nam zrobicie?”. Zarzucił również, że podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia nie wpuszczono Justyny Sochy, która – jako przedstawicielka strony społecznej reprezentująca ponad 100 000 osób protestujących przeciwko projektowi ustawy – miała prawo wejścia.
Poseł podniósł także kwestię dostępu do informacji publicznej. Jak mówił z sejmowej mównicy, zarówno Rzecznik Praw Pacjenta, jak i Ministerstwo Zdrowia nie odpowiedzieli na pytania dotyczące prac nad projektem. Chodziło m.in. o udział Rzecznika Praw Pacjenta w przygotowaniu ustawy, dobór ekspertów, kryteria oceny tzw. aktualnej wiedzy medycznej, a także ewentualne konflikty interesów i relacje osób uczestniczących w pracach legislacyjnych z sektorem farmaceutycznym.
W ocenie Romana Fritza projekt tworzy szerokie kompetencje dla Rzecznika Praw Pacjenta. Parlamentarzysta wskazywał, że organ ten ma prowadzić postępowania, wybierać ekspertów, oceniać zgodność przekazów z aktualną wiedzą medyczną, publikować ostrzeżenia jeszcze przed zakończeniem spraw, wydawać decyzje z rygorem natychmiastowej wykonalności oraz prowadzić rejestr i stosować sankcje wobec osób lub podmiotów naruszających przepisy.
W dalszej części wystąpienia poseł zadawał szereg pytań dotyczących procesu legislacyjnego. Pytał m.in., kto redagował przepisy dotyczące praktyk pseudomedycznych i dezinformacji medycznej, którzy eksperci uczestniczyli w pracach nad ustawą, czy złożyli oni oświadczenia o konfliktach interesów oraz czy osoby powiązane z rynkiem farmaceutycznym zostały wyłączone z prac nad projektem.
Na zakończenie Fritz pytał również, według jakiej metodologii Rzecznik Praw Pacjenta będzie ustalał aktualną wiedzę medyczną oraz dlaczego rząd nie poparł senackiej poprawki, która – zdaniem posła – miała zabezpieczyć proces przed wpływami politycznymi, ideologicznymi i ekonomicznymi.



