Publicystyka

„Chiny już dawno wyprzedziły Europę”

O Elektrowni Rybnik, kompetencjach i przeprowadzce do Warszawy z wiceministrem Piotrem Masłowskim rozmawia Paweł Polok

Paweł Polok: Piotrze, od poniedziałku będziesz wiceministrem przemysłu. Nominację otrzymałeś wczoraj, ale urząd obejmujesz 7 września. Czyli jesteś chyba jedynym człowiekiem, który przez cały weekend będzie czekał na poniedziałek

Piotr Masłowski: Nie będzie to do końca weekend oczekiwania. Na pewno jest sporo stresu i emocji z tym związanych. Tym bardziej że akurat odwiedza mnie rodzina. To dla mnie trudny czas, bo jeszcze sporo rzeczy trzeba załatwić przed przeprowadzką do Warszawy. Większość czasu będę spędzał właśnie tam, a mój ukochany Śląsk będę miał niestety rzadziej.

Jak często więc Warszawa, a jak często Śląsk?

Uzgodnienie jest takie, że cztery dni w tygodniu będę w Warszawie, a jeden dzień w Katowicach, w budynku byłego Ministerstwa Przemysłu. Myślę, że to fajne rozwiązanie, bo pozwala przynajmniej jeden dzień w każdym tygodniu poświęcić stricte sprawom regionalnym i Śląskowi.

A czym dokładnie będzie się zajmował wiceminister Piotr Masłowski?

To trudne pytanie (śmiech). Śmieję się dlatego, że swój zakres obowiązków uzgodniłem z ministrem Motyką jakieś dziesięć dni temu. Wczoraj, przy wręczeniu nominacji, zapowiedział jednak, że będą jeszcze drobne korekty. Nie wiem jeszcze, co drobne korekty oznaczają w języku ministerialnym. To, co wiem na pewno, to że będę odpowiedzialny za elektromobilność oraz kwestie wodoru i paliw alternatywnych. To jest pewne. Pozostałych tematów na razie nie chcę zdradzać. Były uzgodnione jeszcze dwa, ale zobaczymy ostatecznie w poniedziałek.

Pytanie, które od razu się nasuwa i które nasi czytelnicy zadawali w komentarzach, odmieniając je chyba przez wszystkie możliwe przypadki. Tym bardziej że mamy czytelników również z Rydułtów, z którymi jesteś związany, bo stamtąd pochodzisz...

Tak, chociaż w Rybniku mieszkam już dłużej niż w Rydułtowach. W Rybniku jestem od 25 lat, a w Rydułtowach mieszkałem 24 lata.

Rybnik… I oczywiście elektrownia Rybnik.

No właśnie. Rybnik i elektrownia Rybnik. Temat jest trudny. To decyzja Ministerstwa Aktywów Państwowych. Przez Ministerstwa Energii jest oczywiście uzgodniona. Liczę jednak na to, że moja nominacja gdzieś przyczyni się do tego, żeby temat jeszcze raz wyciągnąć na stół i go przedyskutować. Kalendarz jest ogłoszony. Ja chciałbym, żeby ostateczne wygaszenie bloków nastąpiło w 2030 roku, a może nawet później. Rybnik to są małe bloki, tak zwane dwusetki, które dają większą elastyczność niż duże molochy. Wydaje się, że w systemie właśnie takich źródeł bardziej potrzebujemy. Pokazują to zarówno upały, jak i różnego rodzaju sytuacje kryzysowe zimą. Dlatego węgiel akurat u nas jest, moim zdaniem, bardzo istotny. To jest również trudny temat politycznie. Mamy małe elektrownie, takie jak Rybnik czy Dolna Odra, zatrudniające po kilkaset osób, a z drugiej strony Bełchatów, gdzie mamy wielotysięczną załogę. Skutki zamknięcia są więc zupełnie inne. I to jest pewnego rodzaju ważenie. Trzeba patrzeć na cały system, ale także na konsekwencje społeczne. Oczywiście koszula bliższa ciału. Będę się starał ten temat jakoś pilotować. Nie chcę jednak niczego obiecywać. Ministrowie, podobnie jak politycy, pierwszego dnia potrafią obiecywać gruszki na wierzbie, a później rzeczywistość wszystko weryfikuje. Myślę, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy będziemy w stanie dowiedzieć się, co w ogóle jest realne do ugrania w tym temacie.

W swoim zakresie kompetencji będziesz miał też elektromobilność. I tu pytanie: będzie przymuszanie ludzi do elektromobilności czy raczej zachęcanie?

Przepisy zmuszające urzędy do elektromobilności obowiązują w Polsce od kilku lat. Większe miasta rzeczywiście muszą kupować samochody elektryczne, bo mają określone wymagania dotyczące taboru. Myślę jednak, że generalnie zachęcanie i działania miękkie będą o wiele bardziej skuteczne. Ceny paliw powodują, że nawet od moich znajomych coraz częściej słyszę takie dyskusje. Ktoś dojeżdża do pracy do Katowic, ma fotowoltaikę i zaczyna kalkulować, czy samochód elektryczny nie będzie dla niego bardziej opłacalny. Myślę, że w tym kierunku będziemy szli. I powiem coś, co jest dość niepopularne. Uważam, że świat zachodni, czyli Europa i Stany Zjednoczone, przegrały wojnę o motoryzację z Chinami. Chiny, nie mając własnych dużych zasobów ropy naftowej, postawiły na samochody elektryczne na znacznie większą skalę. To będzie miało ogromny wpływ na motoryzację w najbliższych latach. Pytanie brzmi, czy będziemy chcieli jeździć najnowszymi samochodami, czy będziemy jakimś motoryzacyjnym skansenem. Myślę, że światowy nurt po prostu nas porwie i elektromobilność będzie się u nas rozwijała naturalnie.

Ale twoja córka z pewnością by się z tobą nie zgodziła.

Tak, to prawda. Marta, moja 19-letnia córka, kocha motoryzację. Musi być silnik, musi być odpowiedni zapach (śmiech). Nie sądzę jednak, żeby tradycyjna motoryzacja całkowicie zniknęła. Myślę, że w jakiejś formie przetrwa i nie wszystko stracimy. Nie będzie to jednak główny obszar. To jest zresztą fajne, bo pokazuje, że jest świadomość tego, jak motoryzacja się zmienia i w jakim kierunku idzie świat.

Ostatnie pytanie. Od 7 września jesteś wiceministrem, ale od 7 września zostanie nam tak naprawdę około roku do wyborów parlamentarnych. Ten rok to nie jest za krótko, żeby cokolwiek zaczynać?

Uff… Po wyborach parlamentarnych marzyło mi się, że zostanę jakimś wiceministrem. Skoro jednak teraz pojawiło się takie rozwiązanie i są zmiany, to cieszę się, że mam taką możliwość. Rok to jednak jakiś czas, żeby swoją wizję polityczną i sprawczość udowodnić. Nie jestem politykiem, który chce po prostu zasiadać w ławach. Chcę mieć realny wpływ na to, co dzieje się w Polsce i w naszej najbliższej okolicy. Dlatego traktuję to jako fajną okazję.

Dziękuję bardzo.

Dzięki.

Od poniedziałku, 7 września, Piotr Masłowski będzie wiceministrem przemysłu. A na razie był Waszym i moim gościem. Zobaczymy, czy nowa funkcja pozwoli mu skutecznie zawalczyć również o sprawy, które dla mieszkańców Rybnika i całego regionu są szczególnie ważne – w tym o przyszłość elektrowni Rybnik.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button