Koniec tajemnicy wokół dokumentu „Tamy”. Urząd wyjaśnia: to nie była umowa, ale zgoda na zawody PZW

Dokument, który wywołał burzę wokół zbiornika Tama w Czerwionce-Leszczynach, nie był fałszerstwem ani umową napisaną na kolanie
Urząd Gminy i Miasta wyjaśnił, że pismo zostało przygotowane przez Koło PZW nr 96 Czerwionka, a adnotacja zastępcy burmistrza Andrzeja Raudnera była jedynie zgodą na organizację zawodów wędkarskich na terenie należącym do gminy.
Dokument został przygotowany nie przez Urząd Gminy i Miasta, lecz przez PZW Koło nr 96. Zawiera on harmonogram zawodów organizowanych na różnych łowiskach, w tym również na terenie Tamy.
Pismo wpłynęło do tutejszego Urzędu 14 maja, czyli już po przejęciu zbiornika Tama przez Gminę. Otrzymało numer kancelaryjny i zostało wprowadzone do obiegu dokumentów (numer kancelaryjny RKP.2026.11816, pismo posiada pieczęć wpływu).
Przesłane zdjęcie z adnotacją Zastępcy Burmistrza Andrzeja Raudnera nie przedstawia odrębnego dokumentu, lecz drugą stronę pisma PZW. Zastępca Burmistrza, posiadający na mocy Zarządzenia nr 59/11 Burmistrza Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny z dnia 1 marca 2011 roku, pełnomocnictwo do składania oświadczeń woli w imieniu Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny w zakresie zarządu mieniem, wyraził zgodę na organizację zawodów na terenie należącym do Gminy, czyli na Tamie – napisano w skierowanej do nas odpowiedzi
Magistrat zapowiada jednocześnie, że przyszłość zbiornika ma być oparta na zasadach przejrzystości i dostępności dla wszystkich mieszkańców:
Wszystkie działania będą prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, z zachowaniem zasad przejrzystości i równego traktowania – zarówno dla podmiotów ubiegających się o dzierżawę czy też użyczenie terenu, jak i osób chcących korzystać z tego miejsca rekreacyjnie – przekazali urzędnicy
Przypomnijmy, że sprawa dokumentu dotyczącego zbiornika Tama wzbudziła ogromne emocje. Po publikacji informacji o piśmie, które miało rzekomo potwierdzać możliwość korzystania przez Polski Związek Wędkarski z akwenu, pojawiły się pytania o jego pochodzenie, formę oraz znaczenie prawne.
Dokument nie posiadał typowych elementów korespondencji urzędowej – m.in. pieczęci nagłówkowej, numeru sprawy czy daty sporządzenia. Wątpliwości budziła również adnotacja z podpisem zastępcy burmistrza Andrzeja Raudnera. Wobec powyższego do Urzędu Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny skierowaliśmy pytania dotyczące autentyczności oraz charakteru tego dokumentu. O sprawie pisaliśmy w materiale Fałszerstwo czy umowa napisana „na kolanie”? Wyciekł tajemniczy dokument dotyczący zbiornika „Tama” w Czerwionce.
Jak wyjaśniono, nie był to odrębny dokument, lecz druga strona pisma przygotowanego przez PZW. Zastępca burmistrza, posiadający pełnomocnictwo do składania oświadczeń woli w imieniu gminy w zakresie zarządu mieniem, wyraził zgodę na organizację zawodów na terenie należącym do gminy – czyli na zbiorniku „Tama”. Urząd przypomina, że sytuacja prawna zbiornika zmieniła się niedawno – w marcu 2026 roku wydana została decyzja komunalizacyjna, na mocy której teren przeszedł na własność Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny. Decyzja uprawomocniła się w kwietniu.
„Tama” ma trafić pod zarząd MOSiR-u
Po zakończeniu formalności zbiornik ma zostać przekazany w trwały zarząd Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji. Zdaniem urzędu MOSiR posiada odpowiednie doświadczenie w zarządzaniu terenami o charakterze wypoczynkowo-rekreacyjnym. Magistrat podkreśla również, że obiekty zarządzane przez MOSiR są dostępne dla wszystkich mieszkańców.
Koniec niejasności? Gmina zapowiada równe zasady
Urząd zapowiada, że przyszłość Tamy będzie oparta na przejrzystych zasadach.
Celem Gminy jest takie zagospodarowanie zbiornika, aby mógł on służyć mieszkańcom jako miejsce rekreacji, wypoczynku i aktywnego spędzania czasu, przy jednoczesnym zapewnieniu właściwego zarządzania i utrzymania obiektu – poinformowano nas
Spór o „Tamę” trwa
Wyjaśnienia urzędu rozwiewają część wątpliwości dotyczących samego dokumentu. Nie kończą jednak całej dyskusji wokół zbiornika. Wciąż pozostają pytania dotyczące wieloletniego sposobu korzystania z akwenu przez Polski Związek Wędkarski oraz przyszłych zasad użytkowania tego popularnego miejsca.
Jedno jest dziś pewne – po latach niejasności Tama w Czerwionce-Leszczynach ma zostać objęta formalnym zarządzaniem, a jej przyszłość ma zależeć nie od nieformalnych ustaleń, lecz od przejrzystych zasad obowiązujących wszystkich zainteresowanych.



