Niby przeciwnicy, ale po tej samej stronie. Śląscy europosłowie Kohut i Jaki zgodnie poparli kontrolę korespondencji

To głosowanie pokazało, że w sprawach dotyczących prywatności w sieci polityczne podziały potrafią zejść na dalszy plan
Podczas czwartkowego głosowania w Parlamencie Europejskim nad przepisami określanymi jako Chat Control 1.0 zarówno Łukasz Kohut, jak i Patryk Jaki opowiedzieli się za przyjęciem regulacji. Mimo że reprezentują zupełnie odmienne środowiska polityczne, tym razem zagłosowali identycznie.
Głosowanie dotyczyło przedłużenia do 2028 roku tymczasowego odstępstwa od unijnej dyrektywy ePrivacy. Dzięki niemu dostawcy usług komunikacyjnych – takich jak komunikatory internetowe czy poczta elektroniczna – nadal będą mogli dobrowolnie wykrywać materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci w nieszyfrowanej komunikacji.
Burzliwa debata o prywatności
Sprawa od miesięcy wywołuje ogromne emocje. Zwolennicy regulacji przekonują, że jest ona niezbędna do skuteczniejszej walki z przestępstwami seksualnymi wobec dzieci i pozwala szybciej wykrywać materiały, które są rozpowszechniane w internecie.
Przeciwnicy zwracają jednak uwagę, że nawet jeśli obecna wersja przepisów nie obejmuje komunikacji szyfrowanej metodą end-to-end, to utrwala mechanizm pozwalający platformom analizować prywatną korespondencję użytkowników. Organizacje zajmujące się ochroną praw cyfrowych ostrzegają, że takie rozwiązania mogą prowadzić do stopniowego rozszerzania zakresu kontroli komunikacji elektronicznej.
Eksperci wskazują również na ryzyko tzw. fałszywych alarmów, czyli błędnego oznaczania legalnych zdjęć lub wiadomości jako podejrzanych oraz przenoszenia części odpowiedzialności za egzekwowanie prawa na prywatne firmy technologiczne.
Najpierw próba odrzucenia, potem ostateczne głosowanie
Czwartkowe obrady przebiegały dwuetapowo. Najpierw europosłowie głosowali nad wnioskiem o odrzucenie projektu. Nie uzyskał on wymaganej większości – za odrzuceniem było 314 eurodeputowanych, przeciw 276, a 17 wstrzymało się od głosu.
Następnie Parlament przyjął część poprawek ograniczających zakres regulacji i przystąpił do głosowania nad całością projektu. Ostatecznie Chat Control 1.0 został przyjęty stosunkiem głosów 331 do 304, przy 11 głosach wstrzymujących się.
Kohut i Jaki zagłosowali tak samo
Jednym z najbardziej zaskakujących elementów głosowania jest fakt, że Łukasz Kohut, kojarzony z progresywną stroną sceny politycznej, oraz Patryk Jaki, reprezentujący prawicową opozycję, znaleźli się po tej samej stronie. Choć na co dzień dzieli ich niemal wszystko – od spojrzenia na integrację europejską po kwestie ustrojowe i światopoglądowe – w sprawie Chat Control 1.0 obaj poparli przyjęcie regulacji.
To jeszcze nie koniec
Przyjęcie stanowiska przez Parlament Europejski nie kończy procesu legislacyjnego. Dokument trafi teraz do Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej. Jeżeli państwa członkowskie zaakceptują stanowisko Parlamentu, przepisy będą obowiązywać do 2028 roku.
Jeszcze większe emocje mogą jednak pojawić się po wakacjach. We wrześniu mają bowiem zostać wznowione prace nad Chat Control 2.0 – znacznie dalej idącym projektem, który od początku budzi jeszcze większe kontrowersje i jest określany przez krytyków jako próba wprowadzenia systemowych mechanizmów kontroli prywatnej komunikacji w całej Unii Europejskiej.




Za Słownikiem Języka Polskiego:
Progresja
1. «osiągnięcie kolejnego stadium rozwoju»
2. ekon. «stopniowe wzrastanie»
3. muz. «powtarzanie motywu, zwrotu melodycznego na stopniowo zmieniającej się wysokości.
W kontekście Kohuta zgadza się jedynie ppkt 3.- on faktycznie już niemalże piszczy.
Prośba do redakcji – może weekendy mniej intensywne? 🙂