P. Kuczera chciał zwolnić radną… a radna idzie do ministerstwa. Nagły zwrot w sprawie rybnickiej dyrektorki

Jeszcze niedawno jej przyszłość w Urzędzie Miasta Rybnika stała pod znakiem zapytania. Prezydent Piotr Kuczera wystąpił do Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej o zgodę na rozwiązanie umowy o pracę z Sylwią Brzezicką-Tesarczyk, dyrektorką Centrum Zrównoważonej Gospodarki Miejskiej. Radni powiedzieli „nie”. Teraz nastąpił niespodziewany zwrot…
Urzędniczka sama odchodzi z rybnickiego magistratu i przechodzi do… Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Przypomnijmy: o sprawie zrobiło się głośno we wrześniu. Sylwia Brzezicka-Tesarczyk, która jest jednocześnie radną Kuźni Raciborskiej, miała stracić pracę w Urzędzie Miasta Rybnika w związku z reorganizacją magistratu. Piotr Kuczera zwrócił się wówczas do Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej o zgodę na rozwiązanie z nią stosunku pracy. Jako powód wskazano względy ekonomiczne i reorganizację urzędu, w tym likwidację centrów oraz stanowiska zajmowanego przez radną. Pisaliśmy o tym w materiale Prezydent Rybnika chciał zwolnić radną. Rada powiedziała „nie”. W tle reorganizacja urzędu i pytania o prawdziwe powody decyzji.
Sprawa wywołała jednak sporo pytań. Sama Brzezicka-Tesarczyk podkreślała, że jej ostatnia ocena pracy była najwyższa z możliwych we wszystkich kryteriach. Wskazywała także na otrzymane referencje i brak wcześniejszych zastrzeżeń dotyczących wykonywania przez nią obowiązków.
Z jednej strony mamy maksymalną ocenę pracy, brak przedstawionych mi zastrzeżeń oraz pisemne referencje potwierdzające moje kompetencje, a z drugiej stwierdzenie pracodawcy, że w nowej strukturze nie ma możliwości zaproponowania mi stanowiska odpowiadającego moim kwalifikacjom – mówiła podczas sesji Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej
Radna pytała również, na czym konkretnie ma polegać ekonomiczny efekt reorganizacji. Zwracała uwagę, że zadania, którymi zajmowało się kierowane przez nią centrum, nie znikają. Nadal trzeba bowiem realizować zadania dotyczące m.in. ochrony środowiska, jakości powietrza, polityki klimatycznej, gospodarki odpadami czy gospodarki wodno-ściekowej.
Pojawił się również wątek jej działalności samorządowej. Brzezicka-Tesarczyk mówiła, że docierały do niej sygnały, iż jej niezależność, konsekwencja i gotowość do zadawania trudnych pytań nie zawsze były dobrze odbierane. Jednocześnie wyraźnie zastrzegała, że nie chce nikogo oskarżać ani przedstawiać niepotwierdzonych informacji jako faktów.
Rybnicki magistrat przedstawiał sprawę zupełnie inaczej. Sekretarz miasta Robert Cebula tłumaczył, że urząd od kilku lat analizuje model funkcjonowania utworzonych wcześniej centrów. Według władz Rybnika ich likwidacja i zmiana struktury organizacyjnej wynikały z oceny, że taki model nie zawsze jest optymalny.
Co najważniejsze, przedstawiciel miasta stanowczo zaprzeczał, aby decyzja dotycząca Brzezickiej-Tesarczyk miała związek z jej mandatem radnej.
Zamiar rozwiązania z nią umowy o pracę nie ma żadnego powiązania ze sprawowaną funkcją radnej Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej – zapewniał Robert Cebula
Ostatecznie Rada Miejska w Kuźni Raciborskiej nie wyraziła zgody na rozwiązanie z radną stosunku pracy. W uzasadnieniu wskazano m.in., że pracodawca nie wykazał w wystarczającym stopniu, iż planowana likwidacja stanowiska rzeczywiście została konkretnie przeprowadzona oraz że rozwiązanie umowy nie ma związku z wykonywaniem mandatu radnej.
I właśnie wtedy sprawa mogła się wydawać jeszcze bardziej skomplikowana.
Dziś wiadomo już, że historia potoczy się zupełnie inaczej.
Sylwia Brzezicka-Tesarczyk nie będzie jednak dalej pracowała w rybnickim magistracie. Nie dlatego, że została zwolniona. Sama zdecydowała się odejść, ponieważ otrzymała nową propozycję zawodową.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej 29 października poinformowała, że z dniem 30 października rezygnuje z mandatu radnej. Powodem jest objęcie stanowiska w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, w korpusie służby cywilnej.
Przede mną nowe wyzwanie zawodowe, objęcie stanowiska w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w korpusie służby cywilnej – ogłosiła podczas sesji
Jak przekazała, w nowej pracy będzie mogła wykorzystać doświadczenie zdobyte w samorządzie, tym razem w administracji rządowej. Szczegółów dotyczących stanowiska ma udzielić w późniejszym terminie.
W związku z przejściem do ministerstwa Brzezicka-Tesarczyk musi zrezygnować z mandatu radnej. Podczas pożegnalnego wystąpienia podkreślała, że była to dla niej trudna i emocjonalna chwila.
Starałam się być radną obecną, dostępną i zaangażowaną. Taką, która słucha, pyta, szuka rozwiązań i nie boi się zabrać głosu nawet wtedy, kiedy nie jest to łatwe ani nie jest to wygodne – mówiła
Podziękowała mieszkańcom, radnym oraz pracownikom samorządowym. Co ciekawe, w swoim pożegnaniu zwróciła się również do burmistrza Kuźni Raciborskiej Wojciecha Gdesza. Choć jako radna znajdowała się po stronie opozycyjnej i podczas sesji dochodziło między nimi do sporów, tym razem podziękowała mu za współpracę i poprosiła o kontynuowanie działań dotyczących jej dotychczasowego okręgu wyborczego.
Burmistrz również pożegnał radną i złożył jej życzenia powodzenia w nowej pracy.
Czasami rozmowy były niełatwe, ale taka jest też specyfika samorządowa – powiedział Wojciech Gdesz
Na koniec Brzezicka-Tesarczyk otrzymała kwiaty, a radni nagrodzili ją owacją na stojąco. Radna Maria Wyszomierska skomentowała sytuację krótko:
Mamy swojego człowieka wysoko. Tylko się cieszyć.
Jej odejście oznacza również zmiany w samej Radzie Miejskiej w Kuźni Raciborskiej. Sylwia Brzezicka-Tesarczyk została wybrana w okręgu nr 11 obejmującym część Rud. Po wygaśnięciu jej mandatu mieszkańców tego okręgu czekają wybory uzupełniające.
Tak kończy się więc – przynajmniej na razie – historia, która jeszcze kilka tygodni temu wyglądała zupełnie inaczej. Prezydent Rybnika chciał uzyskać zgodę na rozwiązanie umowy z dyrektorką. Rada w Kuźni Raciborskiej tej zgody nie dała. Dziś Brzezicka-Tesarczyk sama opuszcza rybnicki urząd i rozpoczyna nowy etap kariery – tym razem w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
A historia ma jeszcze jeden interesujący element: decyzja o przejściu do ministerstwa sprawia, że spór o jej dalsze zatrudnienie w Rybniku stracił praktyczne znaczenie. Pozostają jednak pytania, które pojawiły się podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej – dotyczące reorganizacji rybnickiego magistratu, likwidacji centrów oraz powodów, dla których miasto chciało zakończyć współpracę z dyrektorką.



