„Niech sobie Tusk zbuduje ośrodek dla imigrantów w Sopocie”. Poseł Michał Woś ostro o sytuacji w Rudziczce

RUDZICZKA. Emocje podczas protestu mieszkańców gminy Suszec sięgały zenitu. Na miejscu pojawili się mieszkańcy, samorządowcy, media i politycy. Jednym z najostrzej wypowiadających się uczestników spotkania był poseł Michał Woś
Polityk Prawa i Sprawiedliwości zaatakował rząd Donalda Tuska, wskazując, że sprawa Rudziczki jest – jego zdaniem – bezpośrednim skutkiem polityki migracyjnej obecnej władzy.
Nie można pozwolić na to, żeby głupia polityka Tuska doprowadziła do tego, że ludziom pod mieszkaniami, pod oknami domów będą budować jakiś ośrodek dla uchodźców, dla migrantów, nielegalnych migrantów — mówił Michał Woś
Poseł nie zamierzał łagodzić tonu.
Niechże Tusk u siebie w Sopocie taki ośrodek wybuduje, a nie tutaj mieszkańcom — stwierdził.
M. Woś podkreślał, że jego zdaniem presja mieszkańców już przynosi pierwsze efekty. Zwracał uwagę na wcześniejsze dokumenty dotyczące inwestycji i pojawiające się obecnie deklaracje Straży Granicznej o wycofaniu się z przedsięwzięcia.
Dobrze, że jest ta presja, dobrze, że ludzie się skrzyknęli, bo presja ma sens i rzeczywiście te pierwsze pisma, niepokojące pisma, próbują się z tego jakoś wycofać — mówił poseł
Jednocześnie postawił pytanie, które podczas spotkania powracało wielokrotnie: dlaczego właśnie Rudziczka?
Woś zwrócił uwagę na powierzchnię terenu, o której mowa w dokumentach.
Ciągle jest pytanie: dlaczego na podobną placówkę w Rybniku potrzebują pół hektara, a tutaj chcieli siedem, osiem? – pytał
To właśnie ta różnica ma być jednym z elementów, które zdaniem polityka wymagają wyjaśnienia.
Poseł zapowiedział jednocześnie, że razem z mieszkańcami będzie nadal przyglądał się sprawie.
Będziemy z ludźmi, będziemy z mieszkańcami i będziemy władzy Tuska patrzyć na ręce – deklarował
W dalszej części swojej wypowiedzi Woś przeniósł sprawę Rudiczki na poziom ogólnopolskiej polityki migracyjnej. Jego zdaniem wydarzenia w gminie Suszec są konsekwencją decyzji podejmowanych przez rząd Donalda Tuska.
To jest bezpośredni skutek kłamstwa Tuska w kampanii wyborczej 13 grudnia, kiedy objął rząd, mówił, że nie dopuści do paktu migracyjnego, a tydzień później, 20 grudnia, nie sprzeciwił się temu, żeby ten pakt wszedł w życie — mówił poseł
Woś odnosił się również do wcześniejszych wypowiedzi polityków związanych z polityką migracyjną i przekonywał, że konsekwencje tych decyzji mogą być odczuwalne lokalnie.
Widzimy, jak to wygląda. W związku z tym trzeba działać, jesteśmy z mieszkańcami, jesteśmy z ludźmi i będziemy do końca patrzeć tej władzy na ręce — zapowiedział
Polityk poszedł jeszcze dalej. W jego ocenie kluczowe będą przyszłoroczne wybory parlamentarne.
Najważniejsze to odsunąć ten badziewny rząd w przyszłym roku przy urnach wyborczych od władzy. W 27. roku już możemy to zrobić i ten cały pakt migracyjny po prostu wyrzucić do kosza – mówił M. Woś
Ale podczas spotkania padły również wypowiedzi dotyczące przyszłości:
Póki rzeczywiście nie będzie na piśmie tego wycofania, będziemy patrzeć na ręce — zapowiedział poseł –Jeżeli nie tu, to gdzie? Śląski Oddział Straży Granicznej ma siedzibę w Raciborzu, ma swoje oddziały w poszczególnych miastach, ale w takim razie, skoro tutaj szukał tego miejsca, to pytanie, gdzie będzie następne, gdzie mieszkańcy znowu będą musieli protestować? My z pewnością będziemy razem z ludźmi – mówił poseł.
To pytanie może okazać się kluczowe w kolejnych tygodniach. Teraz pozostaje poczekać na oficjalny dokument, który pokaże, czy słowa rzeczywiście oznaczają koniec planów dotyczących Rudziczki.
ROW.info będzie tę sprawę dalej monitorował.



