Video

Przemysław Czarnek w Rybniku: „dosyć tego czarowania!” Mówił o cenach węgla i „drożyźnie Tuska”

Sala w rybnickim inoWino wypełniła się po brzegi. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w Rybniku pojawił się prof. Przemysław Czarnek, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz kandydat tej partii na Premiera RP

Towarzyszyli mu czołowi politycy PiS z regionu. Wśród nich znaleźli się m.in. Wojciech Piecha, Bolesław Piecha, Michał Woś, Katarzyna Ludkiewicz i Łukasz Dwornik. Pierwszą część spotkania prowadził Andrzej Sonczek. Nad bezpieczeństwem wydarzenia czuwali również ochroniarze.

Czarnek swoje wystąpienie rozpoczął od mocnego patriotycznego akcentu.

Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy i nie zginie – mówił

Następnie przeszedł do jednego z głównych tematów swojego wystąpienia – rosnących cen energii i opału. Przekonywał, że działania podejmowane przez polityków PiS miały wymusić na rządzących reakcję w sprawie cen paliw.

Presja ma sens. Pokazaliśmy to przez ostatnie kilka miesięcy – stwierdził Czarnek

Jako przykład podał działania dotyczące cen paliw. Według niego po kilku tygodniach od rozpoczęcia kampanii presji na rząd udało się doprowadzić do obniżenia części obciążeń oraz wprowadzenia rozwiązań, które miały przełożyć się na niższe ceny paliw dla kierowców.

Duża część wystąpienia dotyczyła jednak ogrzewania domów i przedsiębiorstw. Czarnek przekonywał, że przed Polakami może stać bardzo trudny sezon zimowy.

Nie tylko chodzi o to, że mamy najdroższą, nieprawdopodobną zimę stulecia przed nami” – mówił

Polityk wskazywał na wzrost cen różnych rodzajów opału. Według przedstawianych przez niego danych ceny węgla miały wzrosnąć w stosunku do 2023 roku nawet o 30 proc., natomiast ceny pelletu – o 65 proc.

Czarnek zwracał także uwagę na osoby korzystające z oleju opałowego. Jako przykład przywołał piekarza, którego miał spotkać podczas swojej wizyty w województwie łódzkim.

Jego cena w stosunku do stycznia tego roku wzrosła o 90 procent – relacjonował

Według Czarnka problemem są nie tylko ceny, ale również dostępność węgla. W tym kontekście użył określenia panika węglowa.

Polityk PiS przekonywał, że sygnały o problemach z dostępnością opału pojawiają się coraz częściej. Odwoływał się przy tym zarówno do informacji medialnych, jak i rozmów z górnikami oraz przedsiębiorcami zajmującymi się sprzedażą opału.

Jednym z przykładów miał być właściciel składu opałowego z Łowicza, który – według relacji Czarnka – miał mówić o coraz mniejszych zapasach węgla i rosnących cenach.

On ma coraz mniej węgla u siebie na składzie, coraz droższego, tam jeszcze akurat po 1700, po 1600, po 1800 zł za ten węgiel opałowy, ale mówi, że jego za chwilę nie będzie – stwierdził P. Czarnek

Polityk wskazywał również na sytuację osób, które wcześniej kupiły węgiel przez internet, ale nadal czekają na jego dostawę.

Dziś on jest po 2000, nawet po 2200 gdzie nie gdzie, po 2500 gdzie nie gdzie. A co z tego, jak go nie mają? – pytał

W jego wystąpieniu pojawił się także wątek importowanego pelletu. Czarnek przywołał historię przedsiębiorcy, który – jak relacjonował – miał sprowadzać pellet z Holandii.

Tu ze Śląska, tu z Zagłębia, tu z miejsca, na którym stoimy, a pod nami jest całe polskie bogactwo. Mówimy: dosyć tego! Dosyć tego czarowania!

W Rybniku Czarnek mówił więc przede wszystkim o kosztach życia, cenach energii i opału oraz bezpieczeństwie energetycznym Polski. Jego wystąpienie miało wyraźnie polityczny charakter i było jednocześnie próbą pokazania, że Prawo i Sprawiedliwość chce wykorzystać rosnące obawy Polaków dotyczące kosztów ogrzewania i dostępności paliw stałych.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button