Straż Graniczna: całkowicie rezygnujemy z inwestycji w Suszcu

Straż Graniczna rezygnuje z działań na terenach po kopalni Krupiński? Taką deklarację miał dziś rano złożyć generał Straży Granicznej podczas spotkania w Urzędzie Gminy Suszec
Jak przekazał nam po spotkaniu działacz Konfederacji Łukasz Kolada, po około 15 minutach rozmowy padła jednoznaczna deklaracja, że formacja całkowicie wycofuje się z planów dotyczących tego terenu – niezależnie od tego, czy miałaby tam powstać placówka, obiekt administracyjny czy innego rodzaju infrastruktura. Teraz kluczowe będzie jednak to, czy deklaracja zostanie potwierdzona na piśmie i trafi do urzędu.
Sprawa terenów po byłej kopalni Krupiński w Rudziczce od kilku dni wywołuje ogromne emocje. Początkowo pojawiły się informacje o zainteresowaniu Straży Granicznej działką pozostającą we wstępnym zainteresowaniu formacji. W dokumentach i przekazywanych informacjach pojawiały się sformułowania dotyczące inwestycji związanej z obsługą i pobytem cudzoziemców w czasie procedur granicznych. Mieszkańcy zaczęli obawiać się, że w ich sąsiedztwie może powstać obiekt przeznaczony dla cudzoziemców.
Straż Graniczna stanowczo dementowała natomiast informacje o planach budowy ośrodka dla uchodźców czy mieszkań socjalnych dla uchodźców. Komendant Śląskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Andrzej Jakubaszek w piśmie skierowanym do wójta Suszca podkreślał, że kierowana przez niego jednostka „nie planowała, nie planuje i nie ma zamierzeń” związanych z tworzeniem takich miejsc.
To jednak nie uspokoiło mieszkańców. Domagali się przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, co konkretnie miałoby powstać na terenach po Krupińskim i dlaczego Straż Graniczna w ogóle była zainteresowana tym miejscem.
Dziś o godzinie 9:00 odbyło się kolejne spotkanie w Urzędzie Gminy Suszec. Jak relacjonuje Łukasz Kolada, uczestniczący w spotkaniu generał Straży Granicznej po około kwadransie rozmowy miał zadeklarować, że Straż Graniczna całkowicie rezygnuje z realizacji inwestycji w tym miejscu.
Generał zadeklarował, że Straż Graniczna rezygnuje całkowicie z realizacji tej inwestycji w jakiejkolwiek formule. Czy to będzie placówka, czy budynek administracyjny – z tej inwestycji mają się wycofać – relacjonuje nasz rozmówca.
Według jego relacji generał miał argumentować, że nie wyobraża sobie prowadzenia dalszych rozmów w sytuacji, w której lokalna społeczność obawia się planowanej inwestycji. Jednocześnie podczas spotkania miał podkreślać, że zainteresowanie terenem znajdowało się dopiero na bardzo wstępnym etapie analiz.
Najważniejsza kwestia pozostaje jednak przed nami. Jak twierdzi Kolada, generał miał zapowiedzieć, że rezygnacja zostanie przekazana również na piśmie do Urzędu Gminy Suszec. Teraz mieszkańcy i samorząd będą więc czekać na dokument, który formalnie potwierdzi dzisiejszą deklarację.
Trzeba monitorować, czy jutro rzeczywiście wpłynie to pismo do urzędu gminy – mówi Łukasz Kolada.
Podczas spotkania pojawiło się również pytanie o to, czy teren nie został już objęty jakimiś strategicznymi planami dotyczącymi infrastruktury państwowej. To istotna kwestia, ponieważ mieszkańcy chcą mieć pewność, że dzisiejsza deklaracja rzeczywiście zamyka temat.
Pojawia się też jeszcze jeden znak zapytania. Dzisiejsza deklaracja dotyczyła zainteresowania konkretną jednostką Straży Granicznej. Jak wskazuje Kolada, w przyszłości trzeba będzie obserwować, czy terenem nie zainteresuje się inna jednostka lub inny oddział formacji.
Mieszkańcy Rudziczki, którzy w ostatnich dniach głośno sprzeciwiali się niejasnym planom dotyczącym terenów po Krupińskim, mogą więc mówić o ważnym sukcesie. Ale na pełne zamknięcie sprawy przyjdzie czas dopiero wtedy, gdy zapowiedziane pismo rzeczywiście trafi do urzędu.
Na ten moment najważniejsze pytanie brzmi: czy jutro na biurku wójta Suszca rzeczywiście znajdzie się dokument potwierdzający całkowitą rezygnację Straży Granicznej z inwestycji?
Będziemy tę sprawę monitorować.



