Wiadomości

Skandal w Czerwionce. Dostali dotację, wzięli pieniądze, ale oczyszczalnia nie powstała

Pamiętacie restaurację, która miała wypożyczać rowery? Okazuje się, że kontrola wydatków unijnego dofinansowania wykazała inne poważne nieprawidłowości

Wzięli pieniądze z przyznanej dotacji, mieli wybudować oczyszczalnię, ale… nic takiego nie powstało. Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że hotel i restauracja od lat są podłączone do miejskiej kanalizacji, więc inwestycja nie miała sensu. Beneficjent z naszego regionu musiał oddać część pieniędzy, ale do dziś nie wyjaśnił, dlaczego w ogóle wpisał oczyszczalnię do wniosku.

NIK: dotacja na oczyszczalnię w restauracji. Tymczasem obiekt od lat… podłączony do kanalizacji

Wszystko zaczęło się ponad 5 lat temu – w czerwcu 2020 roku – gdy Beneficjent złożył wniosek o dofinansowaniez Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-
2020 w ramach konkursu RPSL.03.02.00-IP.01-24-026/20. Dwa lata później Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się projektom realizowanym w ramach funduszy unijnych w naszym regionie. W wystąpieniu pokontrolnym znalazła się także inwestycja związana z restauracją i hotelem w Czerwionce-Leszczynach. Chodzi o projekt, w ramach którego miała powstać m.in. oczyszczalnia ścieków. Jak jednak ustaliliśmy, oczyszczalnia… nigdy nie powstała, bo obiekt od kilkunastu lat posiada podłączenie do sieci kanalizacji miejskiej.

NIK: obowiązek przedstawiania stanu faktycznego

W przesłanym do naszej redakcji stanowisku Najwyższej Izby Kontroli podkreślono, że w przypadku obiektu – restauracji i hotelu – kontrolerzy wskazali, że część projektu – budowa oczyszczalni – nie została wykonana. Mało tego: nie zaplanowano nawet wydatków w tym zakresie!

W punkcie B.8, B.20 i B.21 wniosku o dofinansowanie Beneficjent podał, że Projekt będzie obejmował m.in. wdrożenie oczyszczalni ścieków, pomimo że nie zaplanował żadnych wydatków w tym zakresie. Powyższe było niezgodne z ww. Instrukcją zobowiązującą m.in. do podania celów Projektu i mogło wpłynąć na merytoryczną ocenę tego wniosku przez Śląskie Centrum Przedsiębiorczości.

Kanalizacja od 2004 roku

Najwięcej wątpliwości budzi jednak kwestia samej potrzeby budowy oczyszczalni. Odpowiedź uzyskana z Urzędu Miasta i PWiK w Czerwionce-Leszczynach wskazuje jednoznacznie, że obiekt przy ul. Parkowej 11 od dawna korzysta z sieci kanalizacyjnej. Pierwsze przyłącze zostało odebrane i udokumentowane już 4 czerwca 2004 roku, a kolejne wykonano w 2012 roku, w związku z rozbudową obiektu. Oznacza to, że w momencie składania wniosku o dofinansowanie restauracja i hotel były od co najmniej 15 lat podłączone do kanalizacji.

W rejonie ulicy Parkowej 11 istnieje dostęp do miejskiej sieci kanalizacyjnej, przedmiotowa nieruchomość została podłączona do sieci wod-kan zgodnie z protokołem odbioru i zawartą umową od 4.06.2004 r. W roku 2012 r. w wyniku rozbudowy budynków odebrano kolejne przyłącze wod-kan. – czytamy w przesłąnej do nas odpowiedzi

Pojawia się więc pytanie: dlaczego w dokumentacji projektu przewidziano budowę oczyszczalni? Czy była ona w ogóle potrzebna, skoro od lat działała sieć kanalizacyjna? PWiK z Czerwionki zaznacza, że nie posiada informacji, czy w przypadku tego obiektu istniał w ogóle jakikolwiek obowiązek posiadania własnej oczyszczalni.

Wróćmy do ustaleń NIK, które są… zadziwiające.

Właściciel wyjaśnił, że nie wie, dlaczego we wniosku o dofinansowanie wskazano,że projekt będzie obejmował wdrożenie oczyszczalni ścieków, dodając, że (…) Hotel i restauracja od lat posiadają stałe podłączenie do sieci kanalizacyjnej. „Nie zwróciłem na taki zapis uwagi po przekazaniu mi tego wniosku do podpisu przez firmę zewnętrzną, której płaciłem za jego sporządzenie”. (akta kontroli: Tom II str. 437-438)

Ponadto Instytucja Pośrednicząca (Śląskie Centrum Przedsiębiorczości – przyp red.) potwierdziła wystąpienie innych nieprawidłowości wskazanych w wystąpieniu pokontrolnym NIK i w związku tym dokonała korekty wydatków kwalifikowanych i jednocześnie wezwała Beneficjenta do zwrotu części dofinansowania wraz z należnymi odsetkami.

Dla jasności: uznano, że brak oczyszczalni nie wpłynął na punktację projektu i nie miał decydującego znaczenia dla przyznania dofinansowania, ale potwierdzono inne nieprawidłowości, w związku z czym beneficjent został wezwany do zwrotu części środków. Ostatecznie zwrócono 12 613,50 zł, z czego ponad 2,2 tys. zł stanowiły odsetki.

Beneficjent bez komentarza

Zwróciliśmy się również bezpośrednio do właściciela z prośbą o komentarz i wyjaśnienia. Odpowiedź, która do nas wpłynęła jest… nietypowa:

Proszę o komentarz zwrócić się do ŚCP – instytucja oceniająca wniosek i przyznająca dofinansowanie, zatwierdzająca końcowe rozliczenie projektu oraz do NIK, jako autora uwagi – w jakim kontekście zawarto przedmiotową uwagę i czy NIK sprawdził, czy w rzeczywistości taki zapis miał wpływ na ocenę wniosku.

Sprawa pokazuje jednak, że nawet jeśli brak oczyszczalni – jak uznała Instytucja Pośrednicząca – nie miał kluczowego znaczenia dla przyznania dotacji, to pozostaje jeszcze pytanie, czy środki publiczne nie zostały zaplanowane na coś, co od początku było zbędne.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button