Historia

Donnersmarckgrube

Jeśli w letnie popołudnie, tuż po burzy spojrzysz na Rybnik ze skrzyżowania ulic Wodzisławskiej i Reymonta (dawna ul. Piaskowa), możesz ujrzeć niecodzienną panoramę wschodniej i północnej części miasta.

Oto ostre słoneczne światło znad Raciborza oświetla budynki wraz z gnanymi wiatrem nad Żory i Katowice ciężkimi sinymi chmurami. Na ich jeszcze ciemnym tle ostro rysują się dwie strzeliste wieże Bazyliki św. Antoniego, wieża ciśnień przy ulicy Gliwickiej schowana w morzu ciemnozielonych, gęstych drzew i kontrastująca z nimi swym seledynowym poszyciem dachu, przysadzisty komin dawnego browaru i budynek I Liceum. Jeśli jednak odwrócisz głowę w prawo, nad Chwałowice, oczom Twym ukażą się kominy kopalni wyrastające spośród drzew o rozłożystych koronach i liściach z jasnymi spodami, które wiatr na moment odwraca tą jasną stroną w kierunku słońca .Te właśnie kominy ponad sto dwadzieścia lat temu polecił zbudować hrabia Gwidon Henckel von Donnersmarck, który w 1880 roku otrzymał od władz nadanie pól górniczych o powierzchni ok.15 kilometrów kwadratowych. Dwadzieścia trzy lata później rozpoczęto głębienie pierwszego szybu, a w dniu 2 września 1907 r. nastąpiło uroczyste otwarcie kopalni nazwanej na cześć jej właściciela „Donnersmarckggrube”. Dozór techniczny i administrację stanowili przybysze z zachodniej części Niemiec, natomiast robotnikami byli mieszkańcy południowo-wschodniej części Rybnika i okolicznych wiosek. W miarę rozwoju kopalni zaczęli napływać do Chwałowic robotnicy z dalszych stron: z Kongresówki i przeludnionej, biednej Galicji. Dla nich właśnie wybudowano w sąsiedztwie kopalni kolonię mieszkalną, w której przed Wielką Wojną mieszkało około pięciuset rodzin. I tak Chwałowice z małej rolniczej wioski przekształciły się w ważny ośrodek przemysłowy o wysokiej stopie życiowej (od 1910 roku rozpoczęto elektryfikację kopalni) połączony z resztą świata nową linią kolejową. Linią, od której jesteś oddalony o dwa kilometry, jeśli w pewien letni dzień stoisz na granicy Smolnej i Zamysłowa obserwując błyszczący słonecznym światłem Rybnik i oddalającą się od niego burzę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button