Historia

Nie żyje Wielki Językoznawca. 70 lat temu zmarł Józef Stalin.

Jego ofiary można liczyć w dziesiątkach milionów. Sam zresztą mówił, że jedna śmierć to tragedia, a milion to tylko statystyka. 5 marca 1953 roku śmierć dosięgnęła i jego.

Władze PRL zarządziły zbiorową żałobę, a w mediach rozpętała się wręcz histeria. Czytając dziś materiały sprzed siedmiu dekad można odnieść wrażenie, że wśród dziennikarzy zapanowała zbiorowa psychoza. Przykładowo Przegląd Historyczny donosił:

W osobie Józefa Stalina czcimy dziś […] nie tylko sternika i opiekuna badań naukowych, czcimy też genialnego badacza, który posunął naprzód rozwój nauki własnym umysłowym trudem […] Nie wiadomo też co bardziej należy podziwiać w pracach Stalina jako historyka: czy bezpośredni ich kontakt z dniem dzisiejszym narodu i konkretnymi potrzebami państwa? Czy mistrzowskie operowanie narzędziem dialektyki? Czy przenikliwość ujawniającą nieomylnie genezę teraźniejszości, a zarazem wytyczającą jej odległe perspektywy? Czy śmiałość i celność w zajmowaniu stanowiska: to prawda a to fałsz […] Czy jasność i lapidarność najtrudniejszych nawet sformułowań? Czy tok wykładu tak jasny i precyzyjny […], że rozprawa otwierająca przełom w kilku naraz dziedzinach wiedzy staje się oczywista […] dla uczonego, dla chłopa i robotnika?

Mieszkańcy naszego regionu mieli wątpliwą przyjemność znaleźć się nagle w województwie… stalinogrodzkim.

Dla uczczenia pamięci Wielkiego Wodza i Nauczyciela mas pracujących i Jego wiekopomnych zasług dla Polski, Rada Państwa i Rada Ministrów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uchwalają, co następuje: miasto Katowice przemianować na miasto Stalinogród a województwo katowickie na województwo stalinogrodzkie  – uchwalono w dekrecie Rady Państwa z 7 marca 1953 r.

Społeczeństwo – choć częściowo zaczadzone propagandą – zachowało jednak sporo zdrowego rozsądku. W najweselszym baraku zaczęły oczywiście królować dowcipy ochoczo zresztą spisywane przez funkcjonariuszy UB i tajnych współpracowników:

– Na co umarł Stalin?
– Na szczęście!

– Podobno na wieść o śmierci Stalina dwóch robotników wyskoczyło z Pałacu Kultury.
– Poważnie???
– Tak. Jeden po wódkę, drugi po zakąskę.

Przypominano sobie także starsze kawały o Przywódcy Całej Postępowej Ludzkości:

Babcia siada w autobusie.
– Dzięki Bogu, znalazło się miejsce – mówi
– Nie powinniście dziękować Bogu, tylko Stalinowi – upomina ją kierowca
– A jak Stalin umrze?
– To wtedy będzie się dziękowało Bogu!

– Czym się różni Stalin od pralki automatycznej?
– Stalin jeszcze wiesza.

Mieszkańcy województwa stalinogrodzkiego nie ruszając się z miejsca przeprowadzili się z powrotem do katowickiego 21 października 1956 roku, kiedy to na fali odwilży wrócono do właściwej nazwy. Przez ponad trzy lata życia w stalinogrodzkiem przytaczano często anegdotę, że podobno pierwotnie Stalinogrodem miała się stać Częstochowa, ale Czarna Madonna za nic w świecie nie mogłaby zostać Matką Boską Stalinogrodzką.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button