Historia

Smolna na starej fotografii

Pierwsza dzielnica Rybnika – ówczesna wieś – została włączona w obszar miasta w roku 1907. Mamy dla Was garść zdjęć ukazujących, jak wyglądała Smolna przed laty

Zaczynamy od przełomu XIX i XX wieku. Widok na Rybnik z ówczesnej wsi Smolna, a dokładniej z miejsca, w którym dziś ulica Sławików (wówczas nieistniejąca) krzyżuje się z jedną z najstarszych rybnickich dróg – ul. Raciborską. Widoczne na pierwszym planie snopki to owies lub żyto, na które na Górnym Śląsku mówi się reż. Pozostałość po rży to oczywiście rżysko. Zdjęcie wykonano w momencie żniw, czyli na przełomie lipca i sierpnia.

Przenosimy się w czasie do lat 50. ubiegłego stulecia i wchodzimy do środka kościoła pw. św. Józefa Robotnika, czyli do Franciszkanów. Widoczny na środku wielki ołtarz z marmuru karraryjskiego (jedna z najcenniejszych odmian tego kamienia; rzeźbił w nim m.in. Michał Anioł) był jednym z najpiękniejszych w regionie. Zniszczony w latach 70. nigdy nie został odbudowany. Losy marmurowych płyt są nieznane. Poniżej kondukt pogrzebowy udaje się z kościoła oo. Franciszkanów na rybnicki cmentarz przez widoczne na fotografii skrzyżowanie ulic Raciborskiej, Wodzisławskiej i Marchlewskiego (ob. Hallera).

Poniżej widok z wysokości szkoły podstawowej nr 2 (po prawej widać szkolny płot) w kierunku Zamysłowa. Obecna ulica Reymonta jeszcze nie istniała, w jej miejscu biegła nieutwardzona dróżka mająca niezwykle stosowną nazwę : ul. Piaskowa. Zdjęcie wykonano w latach 60. XX wieku.

I jeszcze rzut oka na szkołę podstawową nr 2 – tym razem od tyłu. Na fotografii uwieczniono moment oddania do użytku sali gimnastycznej w roku 1967.

Czyn społeczny na ulicy Zebrzydowickiej na początku lat 70. Dziś jest to już teren dzielnicy Maroko-Nowiny, ale historycznie to terytorium Smolnej i wówczas miejsce to zaliczało się do tej dzielnicy. Osiedle, które nazwę otrzymało dopiero na początku lat 80. w chwili wykonania fotografii kończyło się mniej więcej na wysokości obecnej ul. Zielonej.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button