Grzegorz Braun w Rybniku: wzywam do powstania!

O kanapie, nieobliczalności Romana Fritza i słowach Aleksandra Kwaśniewskiego z Grzegorzem Braunem rozmawia Paweł Polok
odczas wizyty w Rybniku europoseł Grzegorz Braun odniósł się do sytuacji politycznej w Polsce, relacji z Ukrainą, przyszłych wyborów parlamentarnych oraz swoich problemów prawnych. Poniżej publikujemy zapis rozmowy.
Paweł Polok: Dziś naszym gościem jest polski poseł do Parlamentu Europejskiego, goszczący w Rybniku, Grzegorz Braun.
Grzegorz Braun: Dzień dobry. Polski poseł do eurokołchozu. Od razu powiem: Polexit, albo bardziej swojsko: wypier z pola! To znaczy: precz z komuną, precz z eurokomuną, precz z żydokomuną. Niech żyje Polska. Śmierć wrogom ojczyzny, a Polakom życie.
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w czwartek podczas wizyty w Rybniku nazwał pana i posła Romana Fritza politykami nieobliczalnymi. Jak pan to komentuje?
Cieszę się, że aktywność moja i mojego znakomitego kolegi posła Romana Fritza zostaje w ten sposób dostrzeżona. Od wielu lat działamy razem i najwyraźniej nasze działania są zauważane także przez naszych politycznych przeciwników.
A podczas swojej wizyty w naszym regionie prezydent Karol Nawrocki mówił jasno; nie dało się nie zauważyć jego mocnych słów pod adresem Ukrainy po decyzji o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu…
Lepiej późno niż wcale. Widzę, że wajcha została przełożona i teraz można już dostrzegać banderyzm na Ukrainie. My wraz z Romanem Fritzem ostrzegaliśmy przed skutkami ukrainizacji Polski już w 2022 roku, publikując program Stop ukrainizacji Polski. Uważam, że wiele problemów, przed którymi ostrzegaliśmy, dziś staje się faktem.
Jesteśmy u progu wakacji. Za rok o tej porze kampania parlamentarna będzie już w pełni. Jakie są pana przewidywania?
Jeśli nie będzie wojny, kolejnej pandemii albo nie spadnie meteoryt, to mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej zwiększy swoją reprezentację parlamentarną. Obecnie mamy koło parlamentarne, ale liczę na to, że po kolejnych wyborach będzie już klub parlamentarny.
Wspomniał pan o wojnie. Uważa pan, że taki scenariusz jest realny?
Uważam, że wygaszanie wojny na Ukrainie może rodzić pytania o dalsze interesy tych środowisk, które na wojnie zarabiają. To budzi mój niepokój. Mam jednak nadzieję, że wybory odbędą się normalnie.
Jakie cele stawia sobie Konfederacja Korony Polskiej?
Chcemy zatrzymać powrót rozwiązań podobnych do tych z okresu pandemii, sprzeciwiamy się paktowi migracyjnemu, Zielonemu Ładowi, ukrainizacji Polski i islamizacji związanej z migracją. Chcemy również uwolnić polską przedsiębiorczość od nadmiernej biurokracji i obciążeń fiskalnych.
Co konkretnie ma pan na myśli, mówiąc o uwolnieniu przedsiębiorczości?
PIT i CIT powinny zostać zlikwidowane, ZUS wygaszony, a kolejne obowiązki administracyjne ograniczone. Dziś przedsiębiorcy są obciążani nadmiarem regulacji, które odbierają ludziom motywację do działania i rozwoju. To jest jasne.
Mówi pan także o zachęcaniu Polaków do powrotu z emigracji. Jak to osiągnąć?
Trzeba stworzyć warunki do życia i prowadzenia działalności gospodarczej. Energia w Polsce jest bardzo droga, a polityka klimatyczna Unii Europejskiej dodatkowo podnosi koszty funkcjonowania gospodarki. Chcemy, by Polacy wracali do kraju, bo widzą tu perspektywy.
Organy ścigania prowadzą wobec pana kilka postępowań. Jak pan ocenia te działania?
To pokaz stanu państwa. Stawiam się na każde wezwanie sądu i prokuratury, nie uchylam się od odpowiedzialności proceduralnej. Uważam jednak, że wiele spraw ma charakter polityczny i jest wymierzone w środowiska patriotyczne.
Na zakończenie – jakie przesłanie chciałby pan skierować do mieszkańców regionu?
Dziękuję za spotkania podczas Narodowego Dnia Pamięci Powstań Śląskich. Wzywam rodaków do aktywności obywatelskiej. I do powstania! Powstania z kanapy! Powstańcie z kanapy i razem odzyskajmy niepodległość.



