Historia

Mezalians stulecia w Czernicy

Sześćdziesięciopięcioletni baron Hugon von Roth z Czernicy i dwudziestodwuletnia Albina Adamietz stanęli 28 listopada 1882 roku na ślubnym kobiercu w rybnickim kościele ewangelickim.

On był zamożnym niemieckim szlachcicem wyznania protestanckiego, ona ubogą górnośląską wieśniaczką wyznania katolickiego. Ponadto w dniu ślubu panna młoda nosiła pod sercem drugie dziecko barona a Czernica był oburzona faktem, że nienajmłodszy już baron wydalił z posiadłości swoją pierwszą miłość, Rossine Gross, z którą miał ośmioro dzieci.

Uczciwie trzeba przyznać, że nowo zakochany baron wyrzucając swoją kochankę, zbudował dla niej dom na odległym krańcu miejscowości, przekazał znaczne sumy pieniędzy swoim nieślubnym dzieciom na ustatkowanie się oraz obiecał dalsze kwoty w przyszłym testamencie. Finansowe frukta nie uspokoiły gniewu dwóch jego dorosłych synów, którzy oburzeni postanowili targnąć się na życie ojca. Szczęśliwie nikt nie zginął, ale urazy pomiędzy baronem a dziećmi z jego pierwszego związku pozostały. Baron pisał później w testamencie:

Jeżeli którekolwiek z nieślubnych dzieci sprzeciwi się spisanej mojej ostatniej woli lub rozpocznie kłótnie albo procesy z moją żoną, uznam wtedy tę osobę za wydziedziczoną, gdyż wszystkie moje uznane dzieci, oprócz Anny Roth, oszukały mnie za życia i stały się źródłem wielu trosk, zakłopotania i wstydu. Uznani przeze mnie Hugo i Friedrich targnęli się na moje życie, co samo w sobie byłoby wystarczającym powodem wydziedziczenia.

Rossine Gross, pierwsza miłość czernickiego barona, wytoczyła mu proces, skutkiem czego szlachcic uznał dzieci poczęte w związku z nim i pozwolił im nosić swoje nazwisko pozbawione szlacheckiego przyimka von. Rezultaty procesu są odnotowane w ewangelickiej księdze chrztów w Rybniku.

Albina i Hugo Georg Johann von Roth

Baron oszalał na punkcie Albiny Adamietz. Jeszcze przed ślubem wysłał ja do Wrocławia, do szkoły dla panien, by nabrała wielkopańskich manier. Innym powodem wyjazdu był fakt, że jego późniejsza żona była już wtedy w ciąży z ich pierwszym dzieckiem. Wrocławska szkoła musiała być niezwykła, biorąc pod uwagę skuteczność – kiedy Albina Adamietz została czernicką baronową, mimo tego że wyszła z ludu, budziła szacunek i uznanie miejscowej, chłopskiej społeczności oraz okolicznej szlachty. Innym wyrazem gorących uczuć barona było sprowadzenie artysty, który stworzył duży obraz Albiny wiszący później w korytarzu czernickiego pałacyku. W małżeństwie barona i Albiny przed zalegalizowaniem testamentu przyszły na świat cztery córki, z których jedna zmarła przedwcześnie. Baron w 1890 roku sporządził testament, dzieląc majątek pomiędzy dzieci ślubne i nieślubne. Redagując dokument szlachcic był pełen żywotności i zachował trzeźwy umysł, pisząc:

Jako moich spadkobierców ustanawiam małżonkę moją Albinę z domu Adamietz i moje, w małżeństwie z nią urodzone, troje dzieci: Marię Elizabeth, Johannę Louisę i Johannę Vally, jak i ewentualnie później urodzone dzieci.

Dwa lata później, na kilka miesięcy przed śmiercią barona w testamencie pojawił się dopisek:

Podarował mi dobry Bóg w roku 1891 dnia 3 grudnia córkę, która na chrzcie świętym otrzymała imiona Johanna Carolina. Niniejszym czynię ją moją kolejną spadkobierczynią.

Nieślubne dzieci barona rozjechały się po świecie, zabierając z sobą matkę. Na odchodnym, jeden z synów barona, Bruno, poszedł w ślady ojca – ożenił się z Kunegundą Wieczorek, córką miejscowego gospodarza. Podczas ceremonii ślubnej w kościele obecna była ich roczna córka. Mimo dramatyzmu towarzyszącemu zawarciu małżeństwa para doczekała złotych godów, czego dowodzi okolicznościowe zdjęcie z parą sympatycznych staruszków. Kilka lat temu czernickiemu stowarzyszeniu SDL Spichlerz udało się dotrzeć do jednej z prawnuczek barona. W jej frankfurckim mieszkaniu wisiał obraz czernickiego pałacyku. W trakcie rozmowy okazało się, że uraz w stosunku do przodka, który wydalił nieślubne potomstwo miał taką samą temperaturę jak sto lat temu. Inny nieślubny potomek barona pojawił się w Czernicy wskutek własnych poszukiwań. Okazało się, że rodzina od trzech pokoleń nie potrafiła dociec, dlaczego utraciła szlachecki przedimek von. Historia czernickiego barona sprawiła, że w miejscowości, jak do tej pory, pojawiło się trzech jego potomków z nieślubnej linii, co samo w sobie stało się impulsem do nawiązania interesujących i ciepłych relacji – powstały nowe znajomości, które obaliły niejeden stereotyp po obu stronach Odry. Niestety, jak dotąd nie pojawił się w miejscowości żaden ze ślubnych potomków barona. Wiadomo jedynie, że najstarsza z córek poślubiła Ernsta Heyne, najmłodsza zaś Karla Spindlera – obie mieszkały po pierwszej wojnie światowej w Berlinie. Średnia z córek poślubiła Victora Bellinga i nic nie wiadomo o jej dalszych losach.

Albina Adamietz miała młodszego brata Johanna, który po śmierci barona został zarządcą majątku siostry. Zarządca ożenił się i doczekał czterech córek a z czasem wykupił część ziem majątku rycerskiego w Czernicy i przekazał je później spadkobiercom. Jego potomkowie zamieszkują Czernicę i okoliczne miejscowości.

Okazało się, że pierwsza miłość barona, Rossine Gross przyjechała do miejscowości wraz z całą rodziną. Jej siostra Sussane wyszła za Carla Pytlika, brat Carl za córkę młynarza Pyllicha w Chwałowicach, owdowiały zaś ojciec ożenił się ponownie i został doczekał się nowego, licznego potomstwa. Potomkowie kochanki rodziny barona żyją w Czernicy i innych miejscowościach.

Historia burzliwego życia osobistego barona jest na tyle poruszająca, że stała się tematem dorocznych pikników historycznych organizowanych przez prężne i pomysłowe Stowarzyszenie Działań Lokalnych Spichlerz w Czernicy. Lokalna historia miejscowości jest atrakcyjna i stała się przedmiotem historycznych poszukiwań, skutkiem których powstało wiele publikacji. Poza wspomnieniami mieszkańców Czernicy i Łukowa dostępna jest powieść historyczna Opowieści czernickie, jak również zbiór szkiców historycznych Tajemnice Zamku, które opisują dzieje siedziby rycerskiej w Czernicy od jej początków w 1317 roku do czasów współczesnych. Dwie ostatnie z wymienionych publikacji wyszły spod klawiatury autora niniejszego artykułu, który zaprasza do lektury, jak również do odwiedzin urokliwego pałacyku w Czernicy. Najbliższa okazja do złożenia wizyty jest 8 czerwca po południu, kiedy będzie miał miejsce kolejny atrakcyjny piknik historyczny.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button